NBA: Thunder z pierwszą porażką w play-off. Historyczny występ Wembanyamy

Victor Wembanyama poprowadził San Antonio Spurs do zwycięstwa nad Oklahoma City Thunder 122:115. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były aż dwie dogrywki. To pierwsza aktualnych mistrzów NBA w tegorocznych play-offach. Francuz zapisał się w historii NBA, notując 41 punktów i 24 zbiórki.

Źródło: NBA.com

19.05.2026. 10:03

NBA: Thunder z pierwszą porażką w play-off. Historyczny występ Wembanyamy

Wembanyama był głównym architektem zwycięstwa San Antonio oraz największym bohaterem meczu. Francuski środkowy zakończył spotkanie z historycznym dorobkiem 41 punktów i 24 zbiórek. Tym samym został najmłodszym zawodnikiem w historii NBA, który w jednym meczu play-off zdobył powyżej 40 punktów i 20 zbiórek. Poprzedni rekord należał do Kareema Abdula-Jabbara i został ustanowiony w 1970 roku.

Lider Spurs dominował w całym meczu, zddobywał też punkty w kluczowych momentach spotkania. W ostatniej minucie drugiej dogrywki dwukrotnie popisał się efektownymi wsadami.

Dramatyczna końcówka i walka do ostatnich sekund

Na początku czwartej kwarty nic nie zapowiadało tak emocjonującej końcówki meczu. San Antonio wypracowali – jak mogło się wydawać, bezpieczną dziesięciopunktową przewagę nad Oklahomą, lecz Thunder zdołali wyrównać i doprowadzili do dogrywki. Wembanyama mógł zapewnić Spurs zwycięstwo jeszcze w regulaminowym czasie, ale jego rzut zablokował Chet Holmgren.

Pod koniec pierwszej dogrywki Francuz popisał się celną trójką z dalekiego dystansu, przedłużając mecz o kolejny doliczony czas gry. Drugą dogrywkę San Antonio wygrało 14:7, ustalając wynik spotkania na 122:115. W rywalizacji do 4 zwycięstw Spurs prowadzą z Thunder 1:0

W ekipie aktualnych mistrzów NBA najlepszy był rezerwowy Alex Caruso, który zanotował 31 punktów. To drugi najlepszy występ w jego karierze. MVP sezonu zasadniczego - Shai Gilgeous-Alexander zakończył mecz z dorobkiem 24 punktów i 12 asyst.

Drugi mecz serii odbędzie się w środę w Oklahoma City.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (0)