Aluron CMC Warta Zawiercie po raz drugi z rzędu przed szansą wygrania Ligi Mistrzów

Siatkarze Aluronu CMC Warty Zawiercie drugi rok z rzędu staną naprzeciw Sir Sicoma Monini Perugia w finale Ligi Mistrzów. Przed rokiem w Łodzi po zaciętym meczu 3:2 wygrała drużyna z Włoch, w niedzielę podopieczni trenera Michała Winiarskiego będą mieć w Turynie szansę na rewanż.

Źródło: PAP

17.05.2026. 10:21

Aluron CMC Warta Zawiercie po raz drugi z rzędu przed szansą wygrania Ligi Mistrzów

Zespół z Perugii uchodzi za faworyta. W finale wystąpi po raz trzeci; w 2017 roku przegrał w Rzymie z Zenitem Kazań.

Przed rokiem jednak Aluron był jednak w innej sytuacji - do finałowego turnieju LM przystępował po przegranym finale polskiej ekstraklasy, a w zespole było wiele kontuzji. Teraz Zawiercianie zdobyli upragniony tytuł, a w drużynie wszyscy są zdrowi, w formie i gotowi do gry.

W sobotnich półfinałach mistrz Polski wygrał z tureckim Ziraatem Bankkart Ankara 3:1, a ekipa z Italii - z Kamilem Semeniukiem w składzie - pokonała PGE Projekt Warszawa 3:0.

Nie mamy nic do stracenia

- Mamy sporo do poprawy. Perugia to jest w tym momencie najlepszy zespół na świecie. Myślę, że od kilku miesięcy nie schodzi poniżej fenomenalnego poziomu. W finale nie mamy nic do stracenia, to rywale muszą wygrać, presja będzie po ich stronie. Będziemy próbować walczyć - zapowiedział kapitan Aluronu Mateusz Bieniek.

"Ja podchodzę do każdego Final Four, czy wcześniej super finałów, jak do nowej historii. Jest ona kompletnie inna niż to, co było w tamtym roku. Jest inna drużyna, chociażby dwie nowe ekipy w Final Four, więc nie można tego porównywać jeden do jednego, że faktycznie bronimy tytułu. Gramy po prostu o Puchar Europy" - ocenia z kolei Kamil Semeniuk przyjmujący Sir Sicoma Monini Perugia.

Przedstawiciel PlusLigi po raz szósty z rzędu polski zespół zagra w decydującym starciu o najważniejsze klubowe trofeum siatkarskie na Starym Kontynencie, a w przypadku Zawiercian będzie to drugi finał w historii.

Spotkanie Aluronu CMC Warty z Sir Sicoma będzie piątym polsko-włoskim finałem LM. Dwukrotnie zwyciężyli dotychczas przedstawiciele PlusLigi - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w 2021 i 2022 roku, pokonując w obu przypadkach Itas Trentino. Natomiast zespół z Trydentu triumfował dwa lata temu wygrywając z JSW Jastrzębskim Węglem.

Turniej finałowy rozgrywany jest w Inalpi Arena w Turynie, tej samej, w której w 2023 roku LM wygrała ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, a w 2018 roku mistrzem świata została reprezentacja Polski. Mecz rozpocznie się o 20:30.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (0)