Analogowa kontrewolucja w szwedzkiej edukacji: powrót do książek i długopisów

Szwecja uchodzi za jedno z najbardziej zaawansowanych technologicznie społeczeństw Europy. Cyfryzacja już od dekad była chlubą szwedzkiego szkolnictwa. Teraz rząd proponuje powrót do książek, papieru i długopisów. Odejście od ekranów ma poprawić umiejętności pisania i czytania

Źródło: bbc.com

16.04.2026. 14:30

Analogowa kontrewolucja w szwedzkiej edukacji: powrót do książek i długopisów

Praca z laptopem stała się w szkołach w Szwecji powszechna pod koniec lat 2000. Już w 2015 r. około 80 proc. uczniów w państwowych szkołach miało dostęp do urządzenia cyfrowego. W 2019 r. do programu nauczania zostało włączone korzystanie z tabletów w trakcie zajęć przedszkolnych.

Teraz trend ten próbuje odwrócić prawicowa koalicja, która doszła do władzy w 2022 r. "Właściwie staramy się jak najbardziej wyeliminować ekrany”"– mówi Joar Forsell, rzecznik ds. edukacji Partii Liberalnej, której lider jest ministrem edukacji Szwecji. "W starszych grupach wiekowych w szkole można z nich korzystać nieco częściej, ale w młodszych grupach wiekowych uważam, że nie powinniśmy w ogóle korzystać z ekranów" – dodaje.

Urzędnicy argumentują, że lekcje bez ekranu stwarzają dzieciom lepsze warunki do koncentracji oraz rozwijania umiejętności pisania i czytania. W szkołach ma również wejść w życie zakaz używania telefonów komórkowych, także do celów edukacyjnych.

Szkołom przyznano już ponad 2,1 mld koron (około 820 milionów złotych) w formie grantów na inwestycje w podręczniki i poradniki dla nauczycieli. Nowy program nauczania, mający na celu egzekwowanie nauki opartej na podręcznikach, ma zostać wprowadzony w 2028 roku.

"Czytanie prawdziwych książek, pisanie na prawdziwym papierze oraz liczenie na nim to o wiele lepsze rozwiązanie, jeśli chce się, aby dzieci zdobyły potrzebną im wiedzę" – argumentuje Forsell.

Negatywny efekt ekranów

Zmiany nastąpiły po konsultacjach naukowych przeprowadzonych w 2023 r. Brali w nich udział naukowcy, przedstawiciele organizacji edukacyjnych, instytucji publicznych i samorządów.

"Coraz większa jest świadomość zakłóceń, jakie technologia powoduje w szkołach" – mówi dr Sissela Nutley, neurobiolog związana z Instytutem Karolinska w Sztokholmie, która należy do grona osób wyrażających obawy dotyczące korzystania z narzędzi cyfrowych.

Nutley twierdzi, że uczniowie mogą tracić koncentrację, obserwując, co robią inne dzieci na ekranach. Wskazuje również na rosnącą liczbę międzynarodowych badań, które sugerują, że czytanie tekstów na urządzeniach cyfrowych może utrudniać dzieciom przetwarzanie informacji, a intensywne korzystanie z ekranów może nawet wpływać na rozwój mózgu młodszych uczniów.

Opór szwedzkiego biznesu

Do zmian sceptycznie podchodzi szwedzkie środowisko biznesowe. Nowy raport stowarzyszenia branżowego Swedish Edtech Industry ostrzega, że bardziej analogowe kształcenie grozi niedostatecznym przygotowaniem uczniów do przyszłej pracy.

"Każdy potrzebuje podstawowych umiejętności cyfrowych, aby wejść na rynek pracy" – argumentuje Jannie Jeppesen, prezes stowarzyszenia i była nauczycielka. Jeppesen martwi się również wpływem na przedsiębiorczość i innowacyjność.

Pobierz aplikację Newsmax Polska: