"Milcząca zgoda" na pobyt dla imigrantów. Politycy alarmują w sprawie projektu rządu

Krzysztof Bosak poinformował w mediach społecznościowych o projekcie rządu oznaczonym numerem UD408, który ma wprowadzić instytucję tzw. "milczącej zgody" przy przyznawaniu prawa pobytu cudzoziemcom z wybranych państw.

Autor:

Anna Konopka

Źródło: Newsmax Polska, X

18.05.2026. 15:22

"Milcząca zgoda" na pobyt dla imigrantów. Politycy alarmują w sprawie projektu rządu

Według opisu projektu, jeśli urząd wojewódzki nie rozpatrzy wniosku o zezwolenie na pobyt w ciągu 60 dni, cudzoziemiec miałby automatycznie uzyskać zgodę na pobyt. Bosak określił ten pomysł jako „absurdalny i śmiertelnie niebezpieczny”.

Krytyka projektu UD408

W ocenie polityka problem przeciążonych urzędów wojewódzkich jest realny, jednak rozwiązaniem nie powinno być automatyczne wydawanie zezwoleń bez pełnej kontroli administracyjnej. Krzysztof Bosak argumentuje, że państwo powinno raczej wprowadzić limity imigracyjne, zwiększyć możliwości administracji, usprawnić procedury bezpieczeństwa i weryfikacji cudzoziemców.

Jak podkreślił Bosak, automatyczne przyznawanie prawa pobytu z powodu bezczynności urzędu oznaczałoby de facto rezygnację państwa z kontroli nad procesem migracyjnym.

Rząd chce skrócić procedury

Z uzasadnienia projektu wynika, że mechanizm „milczącego zakończenia postępowania” miałby dotyczyć obywateli państw uznanych za bezpieczne oraz objętych ruchem bezwizowym z Unią Europejską.

Listę takich krajów określałaby Rada Ministrów w drodze rozporządzenia. Celem zmian ma być skrócenie czasu oczekiwania na decyzje pobytowe i odciążenie urzędów wojewódzkich.

Zgody dla każdego?

W rozmowie z portalem Newsmax Polska poseł PiS i były wiceszef MSZ, Paweł Jabłoński ocenił, że wprowadzenie takich rozwiązań jest bardzo niebezpieczne.

"Biorąc pod uwagę sposób funkcjonowania mechanizmów podejmowania decyzji oraz ogromne kolejki w urzędach taka sytuacja byłaby groźna. Czas oczekiwania jest dziś tak długi, że w praktyce w wielu przypadkach mogłoby dochodzić do automatycznego wydawania zgód. Każdy, kto złożyłby wniosek, po dwóch miesiącach mógłby taką zgodę otrzymać, ponieważ wydziały ds. cudzoziemców w urzędach wojewódzkich są całkowicie przeciążone" – powiedział Jabłoński.

"To może doprowadzić do sytuacji, w której poza ustawowym trybem znacznie łatwiej będzie uzyskać najpierw czasowy, a następnie stały pobyt w Polsce" – dodał.

Fogiel: to wygląda jak likwidacja procedur

Do propozycji zmian w prawie odniósł się także Radosław Fogiel z PiS. Jego zdaniem projekt może prowadzić do utraty kontroli nad polityką migracyjną państwa.

"To wygląda jak realizacja w praktyce polityki zgłoszonej kiedyś przez panią poseł Iwonę Hartwich, która pisała na Twitterze: »Wpuśćcie w końcu tych ludzi do Polski, kim są, ustali się później«. To jest dokładnie to. Wpuśćcie ludzi, a być może później ustali się, kto to jest" – powiedział polityk PiS.

Fogiel przekonywał, że państwo powinno wzmacniać kontrolę nad procedurami migracyjnymi, a nie je ograniczać.

"My powinniśmy raczej procedury migracyjne uszczelniać, powinniśmy pracować nad tym, żeby mieć dobrze kontrolowaną i szytą na miarę politykę migracyjną, a nie wprowadzać takie rozwiązania" – podkreślił.

W jego ocenie projekt sprawia wrażenie próby rozwiązania problemu przeciążonych urzędów poprzez ograniczenie samych procedur. "To wygląda na pomysł, że jeżeli nie radzą sobie z procedurą, to ją zlikwidują – ocenił Radosław Fogiel.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (0)