W komunikacie zamieszczonym w mediach społecznościowych gdańska prokuratura poinformowała, że fałszywe zawiadomienie dotyczyło zdarzenia zagrażającego “życiu lub zdrowiu wielu osób oraz mieniu w znacznych rozmiarach, w postaci pożaru w mieszkaniu usytuowanym w budynku wielorodzinnym”. Badane zawiadomienie miało być też związane z zagrożenia “życia małoletnich”.
“Z dotychczas zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że w dniu 23 maja 2026 r. nieustalona osoba, za pośrednictwem aplikacji Alarm 112, dokonała z ustalonego numeru telefonu zgłoszenia o rzekomo zaistniałym pożarze, a następnie o zagrożeniu życia małoletniego w mieszkaniu usytuowanym w budynku wielorodzinnym w Gdańsku” – podkreśliła prokuratura.
Co się wydarzyło?
Dyspozytor numeru 112 z WCPR Radom – poinformowała prokuratura – nie mógł skontaktować się ze zgłaszającym, więc “zadysponował przyjazd odpowiednich służb: straży pożarnej, pogotowia ratunkowego i Policji, celem uchylenia zagrożenia”.
“Na miejscu, z uwagi na brak kontaktu z osobami znajdującymi się wewnątrz mieszkania, podjęto decyzję o siłowym otwarciu drzwi. W wyniku sprawdzenia lokalu ustalono, że zgłoszenie było fikcyjne, a w mieszkaniu znajdowały się jedynie zwierzęta” – zaznaczyła prokuratura
Śledztwo prowadzą funkcjonariusze Policji z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Przestępstwo jest zagrożone karą od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.
W sobotę wieczorem służby, po fałszywym alarmie, siłowo weszły do mieszkania w Gdańsku, należącego do członka rodziny prezydenta Karola Nawrockiego.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.
Komentarze (0)