Nowe przepisy uderzają w handlarzy z targowisk. "Mam zważyć całego busa garniturów?"

Nowe przepisy dotyczące systemu SENT wywołały falę protestów wśród handlarzy z targowisk w całej Polsce. Od połowy marca odzież i obuwie zostały uznane za tzw. towary wrażliwe, co oznacza obowiązek zgłaszania ich przewozu do elektronicznego systemu nadzoru transportu. Przedsiębiorcy są załamani.

Źródło: Polsat News

14.05.2026. 17:11

Nowe przepisy uderzają w handlarzy z targowisk. "Mam zważyć całego busa garniturów?"

System SENT został stworzony do monitorowania przewozu paliw, alkoholu czy papierosów w celu ograniczenia szarej strefy i uszczelnienia systemu VAT. Od 17 marca objął również tekstylia i obuwie. Handlarze wskazują jednak, że nowe obowiązki są w praktyce niewykonalne.

"Przed wyjazdem z domu musimy w kilogramach wiedzieć, ile mamy towaru na samochodzie. Po zakończonym handlu musimy zważyć ten towar jeszcze raz" - mówi Polsat News Tomasz Stankiewicz, jeden z organizatorów protestów.

Sprzedawcy podkreślają, że handlują towarem liczonym w sztukach, a nie w kilogramach. Problemem jest konieczność ważenia setek ubrań każdego dnia i zgłaszania danych do systemu dwa razy dziennie. "Mam wstać o trzeciej w nocy, zważyć całego busa garniturów, koszul i dodatków?" - ironizuje inny rozmówca Polsta News.

Krajowa Administracja Skarbowa tłumaczy, że przepisy mają ograniczyć nieprawidłowości podatkowe. Jak podaje rzeczniczka KAS Justyna Pasieczyńska, tylko w 2024 roku wykryto w branży tekstylnej 125 tys. fikcyjnych faktur o wartości ponad 665 mln zł.

Największe emocje budzą jednak wysokie kary. Za brak rejestracji lub błędy w zgłoszeniu grożą mandaty sięgające nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Przekonał się o tym Robert Przystalski z Częstochowy, który mimo zgodności towaru z fakturami został ukarany kwotą 25 tys. zł za brak ważenia i rejestracji.

Przedsiębiorcy oraz prawnicy oceniają, że nowe przepisy zostały źle skonstruowane. "Do towarów wrażliwych jak paliwo czy alkohol bardzo niesłusznie dołączono odzież oraz obuwie" - ocenia w rozmowie z Polsta News adwokat Szymon Firek. Handlarze obawiają się, że skutkiem regulacji może być upadek wielu małych firm działających na targowiskach w całym kraju.

Pobierz aplikację Newsmax Polska: