Przed mszą pogrzebową Władysław Tarkowski „Wilczur” został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski przyznanym przez prezydenta Karola Nawrockiego. Odznaczenie przekazał na ręce rodziny doradca prezydenta Maciej Korkuć.
"Pamięć o nim przetrwała"
"Żegnamy bohatera walk o wolną Polskę, żołnierza podziemia antykomunistycznego zamordowanego w zasadzce przygotowanej przez funkcjonariuszy MO i UB. (...) Czcimy pamięć jednego z tych, których czerwony reżim próbował wymazać z historii i narodowej pamięci" - napisał w liście na tę uroczystość prezydent.
„Pogrzebano go anonimowo, by nigdy nie został odnaleziony ani pochowany z należnym szacunkiem. Jednak mimo starań komunistów pamięć o nim przetrwała, a szczątki zidentyfikowano — i dzisiaj suwerenna Rzeczpospolita oddaje mu honory wojskowe” - podkreślił prezydent.
Zaznaczył, że po 78 latach od śmierci z rąk funkcjonariuszy totalitarnej władzy Władysław Tarkowski spoczął w kwaterze żołnierzy podziemia niepodległościowego na Cmentarzu Rakowickim, obok swoich towarzyszy broni z „Błyskawicy” i „Wiarusów”.
Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się mszą św. w kościele Niepokalanego Poczęcia NMP, po której kondukt pogrzebowy przemaszerował na Cmentarz Rakowicki. Tam szczątki Tarkowskiego przy asyście wojskowej zostały złożone w grobie. Żołnierz wyklęty spoczął w Kwaterze Wojennej Żołnierzy Podziemia Niepodległościowego 1939-1963.
Siedmiokrotnie postrzelony zmarł z rąk komunistów
Władysław Tarkowski ps. „Wilczur” (1925-1948) pochodził z Niegoszowic (pow. chrzanowski). Po wybuchu wojny zajmował się sortowaniem listów na poczcie w Krakowie. W 1943 r., po śmierci ojca, objął rodzinne gospodarstwo w Niegoszowicach.
Jak przypomniał szef krakowskiego oddziału IPN Filip Musiał, droga Tarkowskiego do podziemia niepodległościowego nie była oczywista. Pochodził z powiatu, gdzie ugrupowania komunistyczne miały pewne zaplecze społeczne. Możliwe, że początkowo uwierzył w głoszone przez nie hasła. Najpierw zgłosił się do PPR, a w poszukiwaniu pracy trafił na Pomorze Zachodnie.
Tam zadeklarował gotowość współpracy z Urzędem Bezpieczeństwa – we wrześniu 1945 r. został wartownikiem w PUBP Białogard. Jednak w styczniu 1946 r. porzucił służbę i zaczął się ukrywać na Podhalu.
Latem 1946 r., po weryfikacji i okresie próbnym, został przyjęty do oddziałów Zgrupowania Partyzanckiego „Błyskawica” dowodzonego przez Józefa Kurasia „Ognia”. Otrzymał ps. „Wilczur”. Przydzielony był najpierw do 2. kompanii, a następnie do 1. kompanii operującej w rejonie Krościenka nad Dunajcem. Uczestniczył w różnego rodzaju działaniach zgrupowania, w tym w akcjach zaopatrzeniowych i likwidacyjnych.
Po ogłoszeniu przez komunistów tzw. amnestii, ujawnił się w kwietniu 1947 r. w Nowym Targu. Jednak wiosną 1948 r. powrócił do partyzantki niepodległościowej. Dołączył do oddziału partyzanckiego „Wiarusy”, działającego w powiatach nowotarskim i limanowskim.
W wyniku zasadzki zorganizowanej przez funkcjonariuszy UB i MO w Ostrowsku koło Nowego Targu, nocą z 11 na 12 czerwca 1948 r. doszło do starcia, w wyniku którego Władysław Tarkowski został siedmiokrotnie postrzelony. Zmarł 12 czerwca 1948 r.
Szczątki Władysława Tarkowskiego zostały odnalezione w czerwcu 2024 r. podczas prac ekshumacyjnych prowadzonych przez Instytut Pamięci Narodowej na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.
Komentarze (0)