Po ataku niedźwiedzia na człowieka. Leśnicy mówią, że taki dramat był tylko kwestią czasu
Po ataku niedźwiedzia na człowieka Związek Leśników Polskich w Rzeczypospolitej Polskiej ocenił, że ta tragedia była tylko kwestią czasu. "Dzikie zwierzęta, nadmiernie rozmnożone, coraz śmielej wchodzą do miejscowości" - wskazują leśnicy w poście umieszczonym na Facebooku.
W czwartek 58-latka wyszła z synem do lasu w okolicach miejscowości Płonna (gm. Bukowsko). W pewnym momencie rozdzielili się, a około godziny 10.30 mężczyzna odebrał od matki dramatyczny telefon. Kobieta zdążyła powiedzieć, że atakuje ją niedźwiedź.
Syn rozpoczął poszukiwania matki, którą odnalazł po kilkunastu minutach z obrażeniami głowy, bez oddechu. Zawiadomił służby ratunkowe. Jako pierwsi na miejsce dotarli strażacy oraz policjanci. Ze względu na rozległość obrażeń odstąpiono od czynności medycznych.
Związek krytykuje Ministerstwa Klimatu i Środowiska
Do tragedii odniósł się Związek Leśników Polskich w Rzeczypospolitej Polskiej. Związkowcy piszą, że "wczorajsza tragedia w powiecie sanockim na podkarpaciu to bolesny dowód na to, co jako leśnicy powtarzaliśmy od dawna: śmierć człowieka w starciu z drapieżnikiem była tylko kwestią czasu. To, co wydarzyło się w lasach w zarządzie LP to jasny sygnał, że obecne kierownictwo Ministerstwa Klimatu i Środowiska kompletnie nie radzi sobie z zarządzaniem resortem, ignorując sygnały alarmowe płynące z terenu".
Jak podkreślili "miejscem zdarzenia był las gospodarczy składający się z sosny, nieobjety żądną z form ochrony przyrody. Nie było żadnego zakazu wstępu. (...) Do ataku doszło na przestrzeni otwartej a dopiero potem jej ciało zostało wciągnięte do młodnika".
Leśnicy wskazują, że pogłowie niedźwiedzi, wilków, żubrów czy łosi w Polsce wymknęło się spod jakiejkolwiek kontroli.
"Niestety, każde bicie na alarm w tej sprawie od lat spotyka się z histerią i agresją. To właśnie ta ideologia, blokująca racjonalną regulację populacji dzikich zwierząt, jest pośrednią przyczyną tragicznej śmierci kobiety w Płonnej. Tyle jeśli chodzi o brutalną prawdę" - oceniają.
"To nie człowiek naruszył przestrzeń przyrody"
Związek Leśników Polskich w Rzeczypospolitej Polskiej pisze dalej, że "wbrew temu co rozbrzmiewa w mediach, człowiek nie narusza przestrzeni przyrody. W Polsce zalesienie systematycznie rośnie, a populacja ludzi – jako jedynego dużego ssaka – od lat się kurczy. To dzikie zwierzęta, nadmiernie rozmnożone, coraz śmielej wchodzą do miejscowości".
W obszernym poście czytamy, że "obserwujemy niebezpieczną prawidłowość: im dalej ktoś żyje od codziennego, trudnego kontaktu z przyrodą, tym częściej jest podatny na manipulacje faktami. Ludzie z wielkich miast, wychowani na zniekształconym i wyidealizowanym obrazie natury, zaczynają stawiać ją ponad człowieka. Dochodzi do absurdów, gdzie śmierć kobiety przypisuje się jej własnej winie, bo „śmiała” wejść do lasu – lasu, który jest miejscem naszej pracy i życia od pokoleń".
"Jako Związek Leśników Polskich domagamy się powrotu do rozumu. Przyrodę trzeba kochać i chronić, ale trzeba nią też umieć gospodarować, gdy zagraża życiu. Jeśli nie ograniczymy wpływu ideologów i nie zaczniemy realnie regulować populacji, podobne tragedie będą się powtarzać – i nie dotyczy to tylko drapieżników, ale też spłoszonych łosi czy dzików, które coraz częściej spotykamy na progach naszych domów" - piszą lesnicy.
W lesie w okolicy miejscowości Płonna (pow. sanocki) niedźwiedź zaatakował i zabił 58-letnią kobietę. Wielu turystów pyta: jak się uchronić przed taką tragedią? To bardzo stresująca, nagła sytuacja. Łatwo powiedzieć, że nie wolno wpaść w panikę, ale tak szczerze mówiąc uratuje nas tylko spokój.
"W dniu zdarzenia panowały wietrzne warunki, co mogło osłabić zmysły węchu i słuchu u niedźwiedzia. Sprzyja to powstaniu sytuacji zaskoczenia zwierzęcia bliską obecnością człowieka" – poinformował w komunikacie Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska (RDOŚ).
"Jestem niezwykle poruszona, wręcz wstrząśnięta tą tragedią" - napisała na X Anna-Maria Żukowska o śmierci Łukasza Litewki. Posła Nowej Lewicy pożegnali politycy z różnych partii.
Bart Staszewski w wywiadzie dla „Die Tageszeitung” zaznaczył, że rząd nie przyjął ustawy Lewicy dotyczącej społeczności LGBTQI. Jego zdaniem, premier Donald Tusk „stracił zainteresowanie”. „To może go kosztować wybory w przyszłym roku. (...) rozczarowanie jest ogromne” – powiedział aktywista.
Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej zdecydował w sobotę o zastosowaniu aresztu na trzy miesiące wobec 57-latka podejrzanego o spowodowanie wypadku, w którym zginął poseł Łukasz Litewka.
Delegacja partii TISZA przebywa w sobotę w Brukseli, gdzie prowadzi rozmowy z przedstawicielami Komisji Europejskiej na temat odblokowania przeznaczonych dla Węgier funduszy unijnych.
Iga Świątek poznała kolejną rywalkę na turnieju WTA w Madrycie. W trzeciej rundzie czekać ją będzie starcie z Ann Li, która pokonała 6:2, 6:7(5), 6:3 Alycię Parks.
W wieku 78 lat zmarł Andrzej Olechowski – ekonomista, minister finansów w rządzie Jana Olszewskiego oraz minister spraw zagranicznych w rządzie Waldemara Pawlaka.
Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej zdecydował w sobotę o zastosowaniu aresztu na trzy miesiące wobec 57-latka podejrzanego o spowodowanie wypadku, w którym zginął poseł Łukasz Litewka.
Bart Staszewski w wywiadzie dla „Die Tageszeitung” zaznaczył, że rząd nie przyjął ustawy Lewicy dotyczącej społeczności LGBTQI. Jego zdaniem, premier Donald Tusk „stracił zainteresowanie”. „To może go kosztować wybory w przyszłym roku. (...) rozczarowanie jest ogromne” – powiedział aktywista.
„Sytuacja, w której dzisiaj jesteśmy, wymaga pilnych, systemowych, dobrych działań na rzecz budowania siły polskiej armii” – mówiła na antenie Trójki Barbara Socha z Kancelarii Prezydenta. Odniosła się do wcześniejszych wypowiedzi premier Donalda Tuska dot. zagrożenia ze strony Rosji.
“Kapituła Odznaki Honorowej za Zasługi dla Województwa Śląskiego zebrała się, aby pośmiertnie przyznać złotą odznakę śp. Łukaszowi Litewce” – poinformował w mediach społecznościowych radny Sejmiku Województwa Śląskiego Bartłomiej Kowalski.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał czerwony alert przed silnym wiatrem w województwie pomorskim i zachodniopomorskim oraz pomarańczowy alert w województwie warmińsko-mazurskim. Dla rejonu Wybrzeża wydano również alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.
W najbliższych dniach do Trybunału Konstytucyjnego trafi wniosek prezydenta Karola Nawrockiego o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego w sprawie ślubowania czterech sędziów, wybranych przez Sejm do TK w marcu. Ale czy to przybliży nas do rozstrzygnięcia w sprawie obsady Trybunału?
Komentarze (1)
Waldi
Prawda w najszczerszym bólu.
7 godzin temu
0 0 Reply