Zmiany w ustawie o pomocy społecznej. "Wszystkie placówki są zagrożone"

“Nie tylko domy dla dzieci przestaną funkcjonować, ale Domy Pomocy Społecznej dla osób przewlekle psychicznie chorych, niepełnosprawnych intelektualnie” – powiedziała dla Newsmax Polska Monika Szlachta, dyrektor DPS w Babicy. Odniosła się do projektu ustawy dot. zmian w pomocy społecznej.

Źródło: Newsmax Polska

23.04.2026. 06:14

Zmiany w ustawie o pomocy społecznej. "Wszystkie placówki są zagrożone"

Projekt ustawy o zmianie ustawy pomocy społecznej wciąż budzi emocje. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej kierowane przez Agnieszkę Dziemianowicz - Bąk (Nowa Lewica) chce wprowadzić szereg zmian dotyczących m.in. domów pomocy społecznej, ich pracowników czy też bezdomnych. Resort tłumaczy, że “nowelizacja ma zwiększyć bezpieczeństwo osób korzystających ze wsparcia, a także zwiększyć rolę usług społecznych”. Osoby prowadzące tego typu placówki mają zaś wiele zastrzeżeń co do praktycznego zastosowania zapisów ustawy.

MRPiPS wymienia główne cele zmian, w tym: zwiększenie bezpieczeństwa ludzi korzystających ze wsparcia; zwiększenie dostępu do usług społecznych w środowisku; zwiększenie dostępu do mieszkalnictwa wspomaganego; zwiększenie jakości usług; uproszczenie procedury w samorządzie.

DPS-y alarmują

Placówki świadczące usługi terapeutyczne i opiekuńcze dla dzieci i dorosłych z różnymi niepełnosprawnościami alarmują jednak, że grozi im ciche wygaszanie działalności. Jak podkreślają, część osób potrzebujących opieki może pozostać bez odpowiedniego wsparcia. Newsmax Polska rozmawiał z dyrektor Domu Pomocy Społecznej dla Osób Przewlekle Psychicznie Chorych w Babicy.

Nie tylko domy dla dzieci przestaną funkcjonować, ale Domy Pomocy Społecznej dla osób przewlekle psychicznie chorych, niepełnosprawnych intelektualnie” – powiedziała naszemu portalowi Monika Szlachta.

Jak wskazała, nowy projekt mówi o “zastąpieniu instytucji wsparciem w środowisku”. Dyrektor placów zwróciła uwagę, że “one nie będą likwidowane wprost”, ale “po prostu przestaną istnieć”. Według nowych zapisów “do domów pomocy społecznej mogą być kierowane osoby pełnoletnie, więc tutaj już mamy do czynienia z likwidacją domów dla dzieci”.

“Nikt sobie tego nie wyobraża, co dalej z takimi osobami. Ja prowadzę Dom Pomocy Społecznej dla osób przewlekle chorych psychicznie. Te osoby są bardzo agresywne, czasami w kryzysie psychicznym. Najczęściej nie mają rodziny, więc ja sobie ich nie wyobrażam, jak mają być usamodzielniani; pacjenci zaprzeczają chorobie, więc jeśli jadą gdziekolwiek np. na przepustki, to pierwszy problem się zaczyna z brakiem brania leków i wracają w dużo gorszym stanie” – mówiła nasza rozmówczyni.

Szlachta podkreśliła, że “system psychiatrii mamy w zapaści”.

Ministerstwo funduje takim osobom brak stabilizacji, bo artykuł 54. nowelizacji mówi, że aby trafić do placówki całodobowej, trzeba przejść całą procedurę. Trzeba mieć w środowisku zapewnione usługi opiekuńcze, specjalistyczne i przejść przez mieszkania wspomagane, gdzie w Polsce na ten moment mamy 2500 mieszkań wspomaganych, 5 tys. miejsc, a w domach pomocy społecznej na ten stan mamy 80 tys. osób” – mówiła dyrektor DPS w Babicy.

Jak też wskazała, “tak jak u sióstr, tak w domach pomocy społecznej – są dzieci z głębokimi wadami autystycznymi, które są bardzo agresywne”.

Dyrektor DPS w Babicach podkreśliła, że zagrożone są “wszystkie placówki, wszystkie domy pomocy społecznej”.

Zmiany w prawie

Prezes Regionu Podkarpackiego Stowarzyszenia Menadżerów Pomocy Społecznej i Ochrony Zdrowia oceniła, że wszystkie placówki potrzebują “zmiany prawa, zmian systemu i narzędzi, bo tak naprawdę my jesteśmy domem”.

“Nie wszyscy (pacjenci – przyp. red.) są w bardzo złym stanie, ale też mamy osoby, które na przykład trafiają z aresztów karnych; mamy osoby w zabezpieczeniu sądowym; (...) mamy mieszkańców z ogromnymi uzależnieniami – od narkotyków, alkoholu” – wymieniała.

Oceniła, że standardy w domach są z 2010 roku.

“My wszyscy, całe środowisko pomocy społecznej jesteśmy za tym, żeby usługi środowiskowe były jak najbardziej rozwijane, żeby osoba jak najpóźniej trafiała do Domu Pomocy Społecznej, (...) ale przychodzą takie momenty, gdzie nie da się w środowisku już zaopiekować taką osobą – dodała Szlachta.

I dodała: “Odbieramy setki telefonów z prośbą o pomoc, bo gminy nie kierują, bo domy pomocy są za drogie”. Jak też zaznaczyła, mimo trudnej już sytuacji pacjentów “system jeszcze planuje ograniczenie opieki instytucjonalnej”.

Sytuacja Domu Chłopaków

Sprawa została nagłośniona po tym, jak na Facebooku siostry dominikanki, prowadzące Dom Chłopaków w Broniszewicach, opublikowały wpis, w którym alarmują, że przyszłość ich działalności jest zagrożona. Wskazały też, że część środowiska wiceminister rodziny Katarzyny Nowakowskiej z Polski 2050 stosuje wobec nich określenia “beton”. Sprawę skomentowała we wtorek wiceszefowa resortu.

“W ciągu ostatnich dni pojawiły się pewne wątpliwości związane z reformą systemu pomocy społecznej i kierowaniem dzieci do Domów Pomocy Społecznej. (...) Zacznę od niepotrzebnych słów, które padły w dyskusji i choć nie pochodziły ode mnie ani żadnego przedstawiciela Ministerstwa to stanowczo się im sprzeciwiam. To dotyczy słów ‘beton’ przede wszystkim, ale również innych uczestników wcześniejszych dyskusji, bo niestety z różnych stron czasem rozmowa zamienia się w obrażanie tych, z którymi się ktoś nie zgadza” – napisała Nowakowska.

Wiceminister wskazała, że “co do zasady dzieci powinny wychowywać się w rodzinach, a nie w instytucjach; dotyczy to także dzieci z niepełnosprawnościami”.

“Dlatego w planowanej reformie pomocy społecznej przenosimy ciężar pomocy: zamiast skierować dziecko ze szczególnymi potrzebami do Domu Pomocy Społecznej dążymy do tego, żeby potrzebne wsparcie dostało w domu, w swojej rodzinie, w swoim środowisku. Jeśli z jakiegoś powodu rodzice biologiczni nie mogą zająć się dzieckiem, także dzieckiem z niepełnosprawnością – potrzebna jest rodzina zastępcza” – zaznaczyła.

Wiceszefowa resortu rodziny wyjaśniała, że “ministerstwo reformuje też ustawę o pieczy zastępczej, właśnie po to, żeby rodzin zastępczych było więcej, i żeby każde dziecko w Polsce w przyszłości mogło liczyć na swój dom”.

Obecnie projekt ustawy o zmianie ustawy pomocy społecznej oraz niektórych innych ustaw jest na etapie opiniowania. Przez stronę internetową Rządowego Centrum Legislacji można wysłać komentarz do projektu. Los projektu nie jest więc jeszcze przesądzony.

Pobierz aplikację Newsmax Polska: