Niemcy produkują mniej energii niż w 2000 r. Mimo rozwoju OZE

Jak wynika z analizy opublikowanej przez szwajcarski dziennik „Neue Zürcher Zeitung” (NZZ), roczna produkcja energii elektrycznej w Niemczech spadła od 2000 roku o 10 proc. Stało się tak mimo ogromnego wzrostu mocy wytwórczych, które w tym samym okresie zwiększyły się aż o 143 proc

Źródło: Strom-Report/ NZZ / brusselssignal.eu

18.05.2026. 22:29

Niemcy produkują mniej energii niż w 2000 r. Mimo rozwoju OZE

Większość nowych mocy wytwórczych pochodziła jednak z subsydiowanych źródeł odnawialnych, przede wszystkim instalacji fotowoltaicznych i turbin wiatrowych.

Tego typu instalacje produkują energię jedynie wtedy, gdy pozwalają na to warunki naturalne - przy odpowiednim nasłonecznieniu lub silnym wietrze. W efekcie wytwarzają znacznie mniej energii niż elektrownie węglowe, gazowe czy jądrowe, które mogą pracować w sposób ciągły.

W analizie autorzy wykorzystali dane z lat 2000–2024 pochodzące z unijnej agencji statystycznej Eurostat oraz platformy danych energetycznych Renewables Ninja.

Wygaszenie konwencjonalnych elektrowni

Porównanie w całej UE pokazuje, że rozwój odnawialnych źródeł energii nie prowadzi automatycznie do spadku całkowitej produkcji energii elektrycznej. Na przykład Hiszpania wyprodukowała o 30 proc. więcej energii elektrycznej w 2024 roku niż w 2000 roku, pomimo znacznego wzrostu wykorzystania fotowoltaiki. Podobnie Holandia zwiększyła swoją produkcję energii elektrycznej o 40 proc. W przypadku Niemiec masowa ekspansja odnawialnych źródeł energii była powiązana z likwidacją i demontażem elektrowni konwencjonalnych - przypomina portal brusselssignal.eu.

Niemcy zaczęły wygaszać swoje reaktory atomowe w 2011 roku za rządów kanclerz Angeli Merkel. Proces ten zakończył się w 2023 roku. Zrezygnowali w ten sposób z około 140 terawatogodzin (TWh) rocznej produkcji energii elektrycznej. Stanowi to około 30 proc. rocznego zużycia energii elektrycznej w Niemczech, wynoszącego 460 TWh. Oprócz rezygnacji z energii jądrowej kraj zdemontował również kilka funkcjonujących elektrowni opalanych paliwami kopalnymi w ramach „wycofywania węgla” w 2020 roku.

Według NZZ niemieckie instalacje fotowoltaiczne i wiatrowe plasują się poniżej europejskiej średniej pod względem efektywności energetycznej. Ponieważ jednak rząd zdecydował się dotować energię odnawialną niezależnie od jej efektywności, to nie inwestorzy ponoszą koszty, lecz konsumenci energii elektrycznej.

Koszty ponieśli konsumenci

Według serwisu Strom-Report niemieckie gospodarstwa domowe płacą obecnie najwyższe ceny energii elektrycznej w Europie, wynoszące 0,38 euro za kilowatogodzinę (kWh). Dla porównania we Francji, gdzie nadal dominuje energetyka atomowa, klienci płacą 0,27 euro za kWh, czyli prawie o jedną trzecią mniej.

Wysokie ceny energii elektrycznej spowodowały odejście energochłonnych producentów, którzy niegdyś stanowili trzon niemieckiego przemysłu chemicznego i metalurgicznego. 18 maja 2026 r. Federalny Urząd Statystyczny poinformował, że produkcja w energochłonnych sektorach przemysłu spadła o 15 proc. od 2022 r. Wiązało się to z likwidacją ponad 50 tys. miejsc pracy.

Pobierz aplikację Newsmax Polska: