Rocznica zamachu na Jana Pawła II. "Sowieci uznali, że jest zagrożeniem dla ich polityki"
“Sowieci uznali, że nowy papież jest zagrożeniem dla ich polityki, tym bardziej, że upominał się o ludzi wierzących na Wschodzie i o swobody religijne jeszcze przed zamachem” – mówi historyk Piotr Dmitrowicz dla Newsmax Polska. 13 maja przypada 45. rocznica zamachu na Jana Pawła II.
13 maja przypada rocznica pierwszych objawień Matki Bożej w Fatimie oraz zamachu na Jana Pawła II. Chociaż od strzału w kierunku papieża Polaka minęło już 45 lat, to wciąż nie potwierdzono przebiegu wydarzeń poprzedzających atak. Pewne poszlaki wskazują jednak na możliwą wersję. O tej sprawie w rozmowie z Newsmax Polska opowiada dyrektor Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego, Piotr Dmitrowicz.
“Wiemy oczywiście, że na placu Świętego Piotra do papieża strzelał Ali Ağca, ale być może na placu był jeszcze jeden albo kilku zamachowców. Tego do końca nie wiemy. Natomiast przez całe lata po 1981 roku po zamachu na Jana Pawła II służby sowieckie, NRD-owskie czy bułgarskie próbowały zatrzeć wszelkie ślady; usiłowały dokonać swoistej wywiadowczej dezinformacji, wskazując na to, że Ali Ağca działał sam, że to jest fanatyk religijny, jakiś wariat” - mówi historyk.
Planowany zamach
Zwyczajowo podczas audiencji generalnych miał być obecny funkcjonariusz PRL, a 13 maja 1981 r. mogło być ich nawet więcej. Papież od początku pontyfikatu znajdował się pod stałą obserwacją służb bloku wschodniego, a zdobywane informacje trafiały m.in. do Moskwy. Pojawiły się także doniesienia, że polski wywiad wojskowy otrzymał ostrzeżenie o planowanym zamachu ze strony tureckiej organizacji „Szare Wilki”. Informacja ta miała zostać przekazana dalej, również włoskim służbom, które potwierdziły jej otrzymanie. Zachowane materiały mają jednak charakter fragmentaryczny i nie stanowią jednoznacznych dowodów, a część dokumentów prawdopodobnie została zniszczona.
Ağca prawdopodobnie nie zaplanował sam ataku; miał on być jedynie wykonawcą zlecenia.
“Dziś – po śledztwie prowadzonym od 2006 r. przez 8 lat przez Instytut Pamięci Narodowej – wiemy przede wszystkim, że za zamachem stały komunistyczne służby, najprawdopodobniej sowieckie” - zaznacza Dmitrowicz.
Dochodzenie IPN zostało umorzone, ale pozwoliło wykryć pierwsze prawdopodobne plany i niedostępne wcześniej dokumenty. Nie potwierdzono jednak wersji.
“Oczywiście takiego dokumentu nie mamy i pewnie mieć nie będziemy, bo po pierwsze kremlowskie archiwa są zamknięte, po drugie być może nawet takiego dokumentu nie ma. Wszystko odbywało się ustnie, ale nie ulega wątpliwości, że za zamachem stał Związek Radziecki, a wykonane to zostało przez bułgarskie służby rękami Ali Ağcy. Można by tak powiedzieć w skrócie” - wskazał dyrektor muzeum.
Zwrócił też uwagę na przyczyny, dla których zaplanowano zamach. “Po wyborze Karola Wojtyły na papieża na Kremlu dokonano analizy, kim jest nowy papież i uznano, że będzie on stanowił poważne zagrożenie dla Związku Radzieckiego, czy w ogóle dla państw komunistycznych jako człowiek, który doskonale znał komunizm i jako papież, który wprowadza nowe elementy do swojej polityki” - wyjaśnia historyk.
W styczniu 1979 roku doszło do spotkania papieża z Andriejem Gromyką, ministrem spraw zagranicznych Związku Sowieckiego. “Po tym spotkaniu Gromyko bardzo wyraźnie powiedział, że papież stanowi właśnie takie zagrożenie. Zresztą powtórzył to kilka miesięcy później w rozmowie z Edwardem Gierkiem” - zauważa Dmitrowicz.
Dokument przeciwko papieżowi i Kościołowi
Do znaczących wydarzeń należało spotkanie Ağcy i oficera KGB majora Władimirea Kuziczkina w Teharanie, który pozornie pełnił służbę sowieckiego dyplomaty. 13 listopada 1979 roku w Moskwie zgromadził się Komitet Centralny KPZR. Na czele obrad stanął Leonid Breżniew - sekretarz generalny partii i szef państwa. Powstał wówczas dokument „Wytyczne do działań przeciwko polityce Watykanu w stosunku do krajów socjalistycznych”.
Przedstawiono w nim m.in. statystyki tak zwanych przestępstw przeciwko prawu wyznaniowemu, które w Związku Sowieckim ograniczało wolność religijną. Już w 1979 r., po pierwszym roku pontyfikatu Jana Pawła II, liczba przypadków łamania prawa sowieckiego wzrosła aż pięciokrotnie, co interpretowano jako reakcję wiernych na jego wezwanie do otwartego wyznawania wiary. Zjawisko to było szczególnie widoczne na Litwie i Ukrainie, gdzie zaczęły powstawać inicjatywy broniące praw osób wierzących.
“Znamy dokument z listopada 1979 roku, podpisany przez sowieckie biuro polityczne, w którym padają takie bardzo złowrogie na końcu słowa, że w tej działalności przeciwko papieżowi być może należałoby wykroczyć poza ten element tylko dyskredytacji papieża. Tam jest generalnie sugestia, że należy po prostu coś z tym zrobić” - wskazuje nasz rozmówca.
Jan Paweł II a komunizm
Nowy biskup Rzymu, wybrany 16 października 1978 r., był uznawany w Moskwie za personę niebezpieczną dla państw komunistycznych.
“Sowieci uznali, że nowy papież jest zagrożeniem dla ich polityki, tym bardziej, że upominał się o ludzi wierzących na wschodzie, upominał się o swobody religijne jeszcze przed zamachem” - wyjaśnia historyk w rozmowie z Newsmax Polska.
Jak zwrócił uwagę, “w grudniu 1980 roku - mniej więcej na rok przed wprowadzeniem stanu wojennego - Jan Paweł II napisał słynny list do Leonida Breżniewa, w którym odwoływał się do różnych zaszłości historycznych”. Podkreślał w nim też prawo Polski do suwerennego rozwiązywania społecznych problemów. Nie chciał, aby przygotowania sowieckie do wkroczenia do Polski w okresie działalności “Solidarności”, zrealizowały się w rzeczywistości.
“Te wszystkie elementy sprawiły, że po prostu uznano, że papież jest dla sowietów niebezpieczny” - ocenia dyrektor muzeum.
Według niektórych przygotowania do działań przeciwko Janowi Pawłowi II były omawiane na najwyższym szczeblu władz Związku Sowieckiego, gdzie zatwierdzono plan operacji wymierzonych w Kościół katolicki. W działania zaangażowano kierownictwo KGB z Jurijem Andropowem na czele, a ich celem było zdyskredytowanie papieża oraz dyplomacji watykańskiej. Operacje miały być prowadzone pod kryptonimami „Pagoda” i „Infekcja”, a w ich ramach nie wykluczano także możliwości fizycznego zamachu. Andropow miał otrzymać nakaz wprowadzenia agentury do najbliższego otoczenia papieża.
Pojawiła się też inna wersja. Według części źródeł za przygotowaniami stała polska Służba Bezpieczeństwa. W działaniach tych współpracowano z bułgarskimi służbami - Drżawną Sigurnost (DS), znaną z brutalnych metod. Jednocześnie bułgarska bezpieka pozostawała całkowicie zależna od struktur Związku Sowieckiego, w tym KGB i GRU, co oznacza, że nie mogła podejmować tak poważnych operacji bez ich wiedzy czy decyzji. W ramach współpracy służb państw bloku wschodniego to właśnie Bułgarzy mieli specjalizować się w najtrudniejszych i najbardziej brutalnych działaniach operacyjnych.
Zamach 13 maja
Do strzałów doszło przed audiencją w Watykanie, gdy papież okrążał plac swoim papamobile. Ok. 17.19 padły strzały – Jan Paweł II został trafiony i osunął się na siedzenie. Sprawcę zamachu ujęto na miejscu dzięki szybkiej reakcji jednej z obecnych zakonnic.
Po strzałach na placu św. Piotra papież trafił do szpitala. Został on ciężko ranny w brzuch oraz w łokieć i palec. Najpierw został przewieziony papamobile pod watykańska przychodnię, gdzie obejrzał go jego lekarz Renato Buzzonetti. Po czym decyzją doktora Ojciec Świety został przetransportowany do Polikliniki Gemelli w Rzymie, gdzie przeprowadzono kilkugodzinną operację. Pozostał on w szpitalu przez kolejne kilka tygodni, aż do wyjścia 3 czerwca.
Papież Polak a Fatima
Jan Paweł II zawdzięczał swoje ocalenie Matce Bożej. W związku z tym 13 maja 1982 r. ofiarował on pocisk, który miał go zabić, sanktuarium w Fatimie. Kula została umieszczona w koronie figury Matki Bożej. 27 grudnia 1983 roku odbył wizytę w więzieniu Rebibbia w Rzymie, aby spotkać się z Ali Agcą. Ojciec Święty przebaczył zamachowcy.
Jak zaznacza dyrektor muzeum, “dla Jana Pawła II po zamachu” ważna była też kwestia religijna. “Mniej więcej rok później w rozmowie z André Frossardem powiedział, że ‘jedna ręka strzelała, ale inna kierowała tą kulą’. Miał na myśli właśnie tą Opatrzność Bożą czy opiekę Matki Boskiej, bo ten zamach odbył się w rocznicę objawień fatimskich” - przypomina Dmitrowicz.
Wskazuje też na wielką wiarę “Jana Pawła II w to, że ocaliła go Matka Boża; i że nie jest przypadkiem właśnie to, że po pierwsze jedna z tych kul jest w Fatimie, a przestrzelony, zakrwawiony pas jest w Częstochowie na Jasnej Górze ofiarowany niejako Matce Bożej Częstochowskiej”.
8 maja mija 1. rocznica pontyfikatu Leona XIV. “Papież, który jest pielgrzymem, wskazuje na kontynuację linii Jana Pawła II; (...) głosi Ewangelię, powołując się na tradycje augustyńską i Ojców Kościoła. To kontynuacja linii Benedykta XVI” – powiedział ks. Krzysztof Mętlewicz dla Newsmax Polska.
Leon XIV, pierwszy papież z USA, mija rok pontyfikatu, który upłynął pod znakiem spokoju, konsekwencji i powrotu do tradycji. Jego działania, podróże i apel o pokój wyznaczają kierunek bez rewolucji, ale z wyraźnym akcentem na troskę o najsłabszych.
Minister finansów Andrzej Domański poinformował w środę, że rządowy pakiet „Ceny Paliw Niżej” zostanie przedłużony do końca maja. Na CPN składają się obniżone stawki VAT i akcyzy na paliwa, a także mechanizm maksymalnej ceny niektórych paliw. Aktualne rozporządzenie obowiązuje do piątku.
Posłanka PSL Magdalena Sroka powiedziała w programie „Tłit” Wirtualnej Polski, że namierzenie byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego to kwestia „godzin albo dni”.
Podczas środowej audiencji generalnej w Watykanie papież Leon XIV przypomniał wiernym o tragicznych wydarzeniach z 13 maja 1981 roku, gdy turecki zamachowiec Mehmet Ali Agca ciężko ranił papieża Jana Pawła II. Leon XIV zatrzymał się w miejscu ataku, oddając hołd swojemu poprzednikowi.
Ministerstwo Infrastruktury finalizuje prace nad przepisami, które wprowadzą obowiązek posiadania apteczki w każdym samochodzie osobowym. Nowe regulacje mają wejść w życie jeszcze przed wakacjami 2026 roku i dostosować polskie prawo do standardów obowiązujących w większości państw Unii Europejskiej.
Papież Leon XIV ostro skrytykował rozwój sztucznej inteligencji wykorzystywanej do celów militarnych. Podczas wizyty na rzymskim Uniwersytecie La Sapienza ostrzegł, że inwestycje w nowoczesne technologie wojskowe prowadzą świat do „spirali zagłady”.
W trakcie rozmów między prezydentem USA Donaldem Trumpem a prezydentem Chin Xi Jinpingiem podjęto kwestie dostępu do rynku, zwalczania handlu narkotykami oraz bezpieczeństwa energetycznego.
Niemiecka prokuratura postawiła pediatrze z Brandenburgii 130 zarzutów wykorzystywania seksualnego. Część zarzutów dotyczy gwałtów na dzieciach, które znajdowały się pod jego opieką.
Sekretarz stanu USA Marco Rubio ocenił w wywiadzie dla NBC News, że próba podporządkowania sobie Tajwanu siłą byłaby „okropnym błędem” i byłaby „zła dla świata”. Jednocześnie zaznaczył, że USA nie zmieniły polityki względem wyspy
Chiński przywódca Xi Jinping zorganizował uroczysty bankiet na cześć prezydenta USA Donalda Trumpa w Wielkiej Hali Ludowej w Pekinie. Politycy rozmawiali m.in. o kwestii cieśniny Ormuz, która – według nich – powinna pozostawać otwarta.
Do siedmiu wzrosła liczba ofiar śmiertelnych zmasowanego rosyjskiego ataku powietrznego na Kijów – powiadomiła Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS). Rosja atakowała Ukrainę od środy rano do dziś. Głównym celem był Kijów. Wciąż trwają poszukiwania ludzi pod gruzami.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że wojska rosyjskie dwukrotnie zaatakowały dronami samochód przedstawicieli Biura ONZ ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej, którzy przbywali z misją w Chersoniu na południu Ukrainy.
Przebywający z wizytą w Pekinie prezydent USA Donald Trump zaprosił chińskiego przywódcę Xi Jinpinga do złożenia wizyty w Waszyngtonie. Amerykański prezydent zapowiedział, że ma do niej dojść 24 września.
Premier Łotwy Evika Silviana podała się do dymisji. Oznacza to upadek koalicyjnego rządu w Rydze na kilka miesięcy przed zaplanowanymi na październik wyborami parlamentarnymi. “Składam rezygnację, ale się nie poddaję” - podkreśliła.