Z Ameryki Łacińskiej na Ukrainę. Bilet w jedną stronę.
Rosja masowo werbuje najemników z Ameryki Łacińskiej do walk na Ukrainie. Ochotnicy z Kuby, Kolumbii i Peru trafiają na front po krótkim szkoleniu, a ich śmiertelność w pierwszych miesiącach służby jest wyjątkowo wysoka.
Państwa Ameryki Południowej głównym rezerwuarem siły żywej dla rosyjskiej armii do walk na Ukrainie - podał w środę hiszpański dziennik „El Pais”. Ochotnicy pochodzą z Kuby, Kolumbii i Peru. Najemnicy przeżywają na froncie średnio 150 dni.
Moskwa intensyfikuje poszukiwania ochotników do walki na Ukrainie z regionów dotkniętych kryzysami gospodarczymi i społecznymi, wykorzystując obietnice wysokiego żołdu oraz rosyjskiego obywatelstwa - napisał hiszpański „El Pais”.
„Nawet co piąty obcokrajowiec ginie w walce, a prawie połowa tych zgonów następuje w ciągu pierwszych czterech miesięcy od wysłania na pole bitwy” – przekazał dziennik, powołując się na raport Międzynarodowej Federacji Praw Człowieka (FIDH). Na froncie w szeregach rosyjskiej armii zginęło dotychczas 3388 cudzoziemców.
Kuba i Kolumbia głównymi źródłami rekrutacji
Ukraiński wywiad wojskowy (HUR) potwierdził w marcu nazwiska ponad 1 tys. Kubańczyków, walczących po stronie Rosji w wojnie z Ukrainą. Zaznaczył jednak, że faktyczna liczba ochotników z Kuby w rosyjskiej armii może wynosić nawet 20 tys. Część z nich zgadza się na wyjazd z powodów skrajnie trudnej sytuacji ekonomicznej.
Według „El Pais” drugim rezerwuarem siły żywej dla Rosjan jest sąsiednia Kolumbia, leżąca w północno-zachodniej części Ameryki Południowej. Kolumbia, która przez dekady zmagała się z wewnętrznymi konfliktami, stała się jednym z największych „eksporterów” najemników na świecie. Tamtejsze firmy, zazwyczaj zakładane przez wysokich rangą byłych wojskowych, pośredniczą w rekrutacji ochotników do wielu krajów, nie tylko do Rosji, ale też do Ukrainy, Meksyku i Sudanu.
Kolumbijski najemnik poinformował w rozmowie z „El Pais”, że obcokrajowcy trafiają na front po zaledwie 15 dniach szkolenia, a po odniesieniu ran są szybko kierowani ponownie do walki. „Widziałem ludzi z jedną nogą, wysyłanych na linię frontu” – powiedział mężczyzna, którego danych „El Pais” nie ujawnił.
Peruwiańczycy werbowani pod fałszywymi obietnicami
Oprócz Kuby i Kolumbii, najemnicy pochodzą także z innych państw Ameryki Łacińskiej. Ministerstwo spraw zagranicznych Peru wezwało we wtorek charge d’affaires Rosji w Limie do udzielenia informacji na temat obecności Peruwiańczyków w szeregach rosyjskiej armii. Jak poinformował peruwiański portal RPP, obywatele Peru byli werbowani pod pretekstem pracy jako agenci ochrony lub kucharze, z obietnicą wynagrodzenia w wysokości 20 tys. dolarów. Po przybyciu na miejsce odbierano im paszporty i telefony. I kierowano do walk na ukraińskim froncie.
Najemnicy z 48 krajów w rosyjskiej armii
Najemnicy, walczący w armii rosyjskiej, pochodzą z 48 krajów - oceniały pod koniec marca władze w Kijowie. Pierwsze miejsca pod tym względem zajmują państwa Azji Południowej i Wschodniej oraz Afryki. Wśród cudzoziemców walczących po stronie Rosji zidentyfikowano także co najmniej kilkudziesięciu obywateli państw UE, pochodzących m.in. z Łotwy, Bułgarii, Włoch i Francji; są także z Bośni i Hercegowiny.
Niezależni rosyjscy dziennikarze potwierdzili tożsamość 213 858 rosyjskich żołnierzy zabitych na wojnie z Ukrainą. W czasie ponad 4-letniego konfliktu, po stronie agresora zginęło ponad 7 tys. oficerów, w tym co najmniej 15 generałów.
Ponad dwa miliony rosyjskich żołnierzy może zostać objętych dożywotnim zakazem wjazdu do Strefy Schengen. "Zapomnijcie o wakacjach w Pradze czy Rzymie, zapomnijcie o przeprowadzce do Europy" - ogłasza pomysłodawca Tomas Zdechovsky.
Kierowca podejrzany o spowodowanie wypadku, w którym zginął poseł lewicy Łukasz Litewka wpłacił poręczenie majątkowe i opuścił we wtorek areszt. Jest objęty dozorem policji.
W 2024 roku wypadki drogowe pochłonęły życie 19 934 osób w 27 krajach Unii Europejskiej, co stanowi spadek o 2,2 proc. w porównaniu z rokiem 2023. Polska, choć ciągle jest w czołówce niechlubnego rankingu, w ciągu pięciu lat znacząco poprawiła swoje statystyki.
We wtorek doszło do symetrycznej wymiany więźniów na granicy Polski i Białorusi. Wśród uwolnionych jest dziennikarz i działacz polonijny na Białorusi Andrzej Poczobut, a także ks. Grzegorz Gaweł i obywatel Białorusi, współpracujący z polskimi służbami.
Donald Trump zapowiada zaostrzenie kursu wobec Iranu, grożąc utrzymaniem blokady morskiej i naciskiem na likwidację programu nuklearnego. Teheran odpowiada własnymi warunkami, a napięcie wokół cieśniny Ormuz ponownie rośnie.
Ursula von der Leyen i Peter Magyar omawiali w Brukseli kwestie związane z odblokowaniem funduszy UE dla Węgier. Środki zostały zamrożone z powodu obaw o korupcję i naruszanie praworządności.
Bezprecedensowa akcja militarna ma być odpowiedzią na przejmowanie przez siły USA statków wypływających z irańskich portów - poinformowała w środę agencja Reutera, powołując się na „wysoko postawione źródło w irańskich służbach bezpieczeństwa” cytowane przez lokalną stację Press TV.
Niemiecki rząd uzgodnił szeroki pakiet cięć socjalnych o wartości 38,3 mld euro do 2030 roku, ograniczając finanse na system opieki zdrowotnej i gwarancje emerytalne, aby uwolnić środki na wydatki wojskowe.
Ministerstwo Kultury Włoch wysłało inspektorów do organizatorów Biennale Sztuki w Wenecji. Celem tego kroku jest zdobycie pełnych informacji na temat kontrowersyjnego otwarcia pawilonu Rosji. Światowa wystawa rozpoczyna się 9 maja.
Sąd Najwyższy Słowacji odrzucił w środę apelację sprawcy zamachu na premiera Roberta Ficę w 2024 r., i uznał za prawomocny wydany w niższej instancji wyrok 21 lat więzienia za terroryzm. Sprawa została tym samym zamknięta.
Senat USA odrzucił wniosek Demokratów w sprawie Kuby. Wniosek zobowiązywałby prezydenta Donalda Trumpa do zniesienia blokady energetycznej Kuby przez Stany Zjednoczone w przypadku braku akceptacji Kongresu.
Rosyjska kontrola nad ukraińską elektrownią jądrową w Zaporożu może doprowadzić do katastrofy na wzór Czarnobyla — powiedział prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, w rozmowie z telewizją Newsmax.
Król Wielkiej Brytanii Karol III wezwał w przemówieniu do połączonych izb Kongresu do wzmocnienia sojuszu Ameryki z Europą. Mówił też o konieczności obrony Ukrainy i o tym, że wiara może pomóc w "tych niespokojnych czasach". Wcześniej Trump i Karol III rozmawiali w "cztery oczy" w Gabinecie Owalnym.