Zamach na Trumpa. B. żołnierz GROM-u dla Newsmax Polska: to już druga wpadka Secret Service

Próba zamachu na Donalda Trumpa budzi wątpliwości co do skuteczności Secret Service. „Jeżeli najbardziej doinwestowana służba na świecie ma w krótkim czasie dwie potężne wpadki, to coś jest na rzeczy” – ocenia w rozmowie z Newsmax Polska b. żołnierz GROM-u, pułkownik Krzysztof Przepiórka.

Źródło: Newsmax Polska

27.04.2026. 14:15

Zamach na Trumpa. B. żołnierz GROM-u dla Newsmax Polska: to już druga wpadka Secret Service

„Przecież za pierwszym razem Trump przeżył tylko dlatego, że odwrócił głowę. Zamachowiec nie był daleko. Tym razem dopuszczono zamachowca do miejsca, gdzie odbywa się ważne spotkanie z prezydentem, wiceprezydentem, połową rządu USA” – słyszymy od pułkownika Przepiórki , oficera i dowódcy oddziału bojowego Jednostki Wojskowej GROM, prezesa Fundacji Byłych Żołnierzy Jednostek Specjalnych GROM (2007–2013), eksperta ds. bezpieczeństwa.

Przypomnimmy, że 13 lipca 2024 roku, podczas wiecu wyborczego Donalda Trumpa w Butler w stanie Pensylwania, doszło do nieudanej próby jego zabójstwa. Trump został lekko ranny. Śmierć poniósł jeden z uczestników wiecu, a dwóch innych zostało ciężko rannych. Sprawca ataku został zabity przez snajpera Secret Service.

Tym razem zamachowiec zaatakował na gali korespondentów w hotelu Hilton w Waszyngtonie,

"Dopuszczono do oddania strzałów"

Nasz rozmówca podkreśla, że zamachowiec zameldował się w hotelu dzień wcześniej i nie został sprawdzony przez Secret Service.

To kompletny skandal. Zwykle przy takich imprezach kilka dni wcześniej przyjeżdżają pirotechnicy, sprawdzają całe otoczenie. Poszukują broni, materiałów wybuchowych, innych substancji, które mogłyby zagrażać życiu i zdrowiu uczestników spotkania. Do tego wykorzystywane są psy” – mówi pułkownik Przepiórka.

„Największym skandalem jest to, że został dopuszczony do oddania strzałów. Tego nie można zaakceptować. Oczywiście w każdej sytuacji są nieszczelności systemu bezpieczeństwa. Możemy mieć technikę, procedury, ale zawsze błąd może popełnić człowiek. Jeżeli gdzieś coś nie jest dopilnowane, to mamy porażkę. Tak stało się i tym razem” – dodaje ekspert.

Każda taka sytuacja powoduje uszczelnienie systemu

Sam zamachowiec w liście, który pozostawił szydzi ze skuteczności Secret Service. Pojawiają się pytania o to, czy gdyby próbę zamachu na prezydenta USA podjęła profesjonalna organizacja terrorystyczna lub wrogi wywiad, zagrożenie byłoby większe.

„Niekoniecznie. Organizacje terrorystyczne są obserwowane. Tutaj mieliśmy kompletnego amatora, który nie eksponował się w internecie. Zrobił to, co zrobił. Oczywiście każda taka sytuacja powoduje uszczelnienie systemu” – podsumowuje pułkownik Krzysztof Przepiórka.

Zamach podczas gali

Podczas gali Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu w hotelu Hilton w Waszyngtonie w sobotę wieczorem doszło do strzelaniny. Prezydent USA Donald Trump został ewakuowani przez Secret Service. Sprawca strzelaniny 31-letni Cole Allen został zatrzymany.

Todd Blanche, p.o. prokuratora generalnego USA, powiedział w wywiadzie dla telewizji NBC News, że napastnik prawdopodobnie zamierzał zabić samego prezydenta i członków jego administracji.

Pobierz aplikację Newsmax Polska: