Komandosi "masowo" odchodzą z legendarnej jednostki. Atmosfera "wściekłości" i "poczucia zdrady"
Żołnierze elitarnej brytyjskiej jednostki SAS odchodzą "w znacznej liczbie" ze służby w obawie, że padną ofiarą "polowania na czarownice" prowadzonego przez prawników zajmujących się prawami człowieka – podają brytyjskie media, w tym "Telegraph" i GBNews.
Według wielu źródeł, żołnierze z 22. pułku SAS – najbardziej elitarnej jednostki bojowej brytyjskiej armii – składają wnioski o wcześniejsze, dobrowolne odejście ze służby.
Dokładna liczba rezygnacji nie jest ujawniana ze względów bezpieczeństwa, jednak źródła wewnątrz SAS określają skalę jako "znaczącą" i stanowiącą "zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego". Dla jednostki, która odgrywa kluczową rolę w globalnych operacjach wojskowych Wielkiej Brytanii, jest to poważny cios.
Według informatorów głównym powodem rezygnacji jest "wściekłość" związana z dochodzeniami w sprawie domniemanych zbrodni wojennych w Afganistanie i Syrii. W środowisku wojskowym są one określane są jako "polowania na czarownice".
Dodatkowym źródłem niezadowolenia jest sposób traktowania starszych weteranów SAS z okresu konfliktu w Irlandii Północnej. Wielu z nich mierzy się z postępowaniami sądowymi opartymi – zdaniem krytyków – na wątpliwych oskarżeniach, które część sędziów określiła jako "niedorzeczne".
Wśród odchodzących są także starsi chorążowie – trzon jednostki i jedni z najbardziej doświadczonych operatorów. Część z nich złożyła wnioski o odejście "z powodów zasadniczych" jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia.
"Morale jest teraz fatalne" – przyznał jeden z rozmówców GBNews. Inny mówi o "poważnym wrzeniu" w całym pułku.
W ubiegłym miesiącu ujawniono, że 242 żołnierzy sił specjalnych, w tym 120 wciąż służących, objętych jest dochodzeniami prowadzonymi przez prawników w ramach kosztujących około miliona funtów miesięcznie postępowań dotyczących praw człowieka. Śledztwa obejmują tajne operacje prowadzone w Afganistanie, Irlandii Północnej i Syrii, a żołnierzom grożą konsekwencje prawne za brak współpracy.
Były starszy sierżant SAS, George Simm w rozmowie z GBNews powiedział, że żołnierze obawiają się wizyt prawników i czują się zdradzeni. Jego zdaniem przepisy, w tym Europejska Konwencja Praw Człowieka, są stosowane w realiach działań bojowych w sposób, który stawia prawa przeciwników ponad bezpieczeństwem żołnierzy.
"Jeśli żołnierz użyje broni, niemal na pewno któregoś dnia ktoś zapuka do jego drzwi" – stwierdził. "To wygląda jak zdrada i zerwanie zaufania".
Podobnie wypowiedział się były dowódca jednostki, ppłk Richard Williams, który uznał, że SAS – podobnie jak całe brytyjskie wojsko – znajduje się pod presją działań prawnych i cięć budżetowych.
Projekt ustawy dotyczącej rozliczeń za konflikt w Irlandii Północnej, forsowany przez rząd Partii Pracy, dodatkowo spotęgował napięcia w środowisku wojskowym.
Jeszcze przed świętami dziewięciu byłych dowódców armii wystosowało list otwarty do premiera Keira Starmera, ostrzegając, że zaufanie żołnierzy do systemu prawnego zostało poważnie nadwyrężone.
"Dziś każdy brytyjski żołnierz musi brać pod uwagę nie tylko wroga przed sobą, ale i prawnika za plecami" – napisali.
Siedmiu byłych dowódców SAS ostrzegło z kolei, że elitarne siły mogą stać się kozłem ofiarnym decyzji politycznych, co – ich zdaniem – działa na korzyść przeciwników Wielkiej Brytanii.
Fala odejść wpisuje się w szerszy trend osłabienia brytyjskich sił zbrojnych. Liczebność armii spadła z ponad 100 tys. żołnierzy w 2010 roku do nieco ponad 70 tys. obecnie – najmniej od czasów sprzed wojen napoleońskich.
Rzecznik ministerstwa obrony zapewnił, że rząd dąży do tego, by ramy prawne regulujące działania sił zbrojnych odpowiadały realiom operacyjnym oraz zapewniały odpowiednią ochronę żołnierzom, którzy służyli z honorem.
Rosja znalazła się w punkcie, w którym istnieje realne ryzyko załamania sie jej modelu gospodarczego opartego na eksporcie surowców - mówi w rozmowie z Newsmax Polska amerykański ekspert ds. energii i geopolityki dr. Thomas O'Donnell.
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz nie wyklucza, że w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie opóźnienia w dostawach sprzętu wojskowego z USA mogą dotyczyć również Polski.
"Jestem niezwykle poruszona, wręcz wstrząśnięta tą tragedią" - napisała na X Anna-Maria Żukowska o śmierci Łukasza Litewki. Posła Nowej Lewicy pożegnali politycy z różnych partii.
Bart Staszewski w wywiadzie dla „Die Tageszeitung” zaznaczył, że rząd nie przyjął ustawy Lewicy dotyczącej społeczności LGBTQI. Jego zdaniem, premier Donald Tusk „stracił zainteresowanie”. „To może go kosztować wybory w przyszłym roku. (...) rozczarowanie jest ogromne” – powiedział aktywista.
Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej zdecydował w sobotę o zastosowaniu aresztu na trzy miesiące wobec 57-latka podejrzanego o spowodowanie wypadku, w którym zginął poseł Łukasz Litewka.
Delegacja partii TISZA przebywa w sobotę w Brukseli, gdzie prowadzi rozmowy z przedstawicielami Komisji Europejskiej na temat odblokowania przeznaczonych dla Węgier funduszy unijnych.
Iga Świątek poznała kolejną rywalkę na turnieju WTA w Madrycie. W trzeciej rundzie czekać ją będzie starcie z Ann Li, która pokonała 6:2, 6:7(5), 6:3 Alycię Parks.
Arcybiskup Wojciech Załuski został mianowany przez papieża Leona XIV nuncjuszem apostolskim w Libii. Polski hierarcha od lutego pełni także funkcję nuncjusza na Malcie. To kolejny etap jego wieloletniej służby w dyplomacji watykańskiej, rozpoczętej w 1989 roku.
Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział, że sytuacja związana z wojną na Bliskim Wschodzie nie stwarza obecnie ryzyka niedoboru paliw we Francji. Podczas wizyty w Grecji francuski przywódca ponownie zaapelował o otwarcie cieśniny Ormuz.
Szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Iranu Abbas Aragczi przekazał w sobotę dowódcy pakistańskiej armii Asimowi Munirowi odpowiedź Teheranu na propozycje USA dotyczące porozumienia pokojowego. Zawiera ona zarówno żądania Iranu, jak i zastrzeżenia wobec stanowiska Waszyngtonu.
Ukraiński wojskowy dostał się podstępem na konferencję online dla rosyjskich studentów, zachęcanych do wstąpienia do sił zbrojnych Rosji - podał brytyjski dziennik „The Telegraph”, powołując się na ukraińskie media. Podstęp był koordynowany przez ukraiński wywiad.
25 kwietnia Włochy obchodzą Święto Wyzwolenia, upamiętniające oswobodzenie miast na północy kraju w 1945 r. “W epoce wstrząsanej wojnami (...) powtarzamy, że umiłowanie wolności jest jedynym prawdziwym antidotum na wszelkie formy totalitaryzmu i autorytaryzmu” – podkreśliła premier Giorgia Meloni.
“Ojcowie założyciele byli ożywieni osobistą wiarą i uważali zasady chrześcijańskie za wspólny i jednoczący czynnik, który mógł pomóc w odłożeniu na bok ducha rewanżystowskiego i konfliktowego, który doprowadził do II wojny światowej” – mówił papież Leon XIV do polityków Europejskiej Partii Ludowej.
Prezydent Wołodymyr Zełenski przybył do Azerbejdżanu, aby spotkać się ze swoim azerskim odpowiednikiem, Ilhamem Alijewem – poinformował 25 kwietnia rzecznik ukraińskiego prezydenta Serhij Nykyforow. Odbył on też spotkanie z ukraińskim zespołem specjalistów wojskowych.
Delegacja partii TISZA przebywa w sobotę w Brukseli, gdzie prowadzi rozmowy z przedstawicielami Komisji Europejskiej na temat odblokowania przeznaczonych dla Węgier funduszy unijnych.
“Polski premier głupio wtrąca się w kontrowersje, których (Donald) Trump nawet nie rozpoczął” – napisał James Jay Carafano, wicedyrektor think tanku “The Heritage Foundation”. Odniósł się on do wypowiedzi Donalda Tuska udzielonej dla “Financial Times”.