Europejska Agencja Straży Granicznej i Przybrzeżnej nie może udostępniać informacji wywiadowczych o siatkach przemytników, zebranych podczas wywiadów policji z imigrantami. Jak dowiedział się Euractiv, powołano się na obawy dotyczące „praw podstawowych” UE.
Walka UE z przemytnikami ludzi
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w przemówieniu wygłoszonym w grudniu 2025 roku określiła przemyt migrantów mianem „współczesnego niewolnictwa”.
“Dwa lata temu zobowiązaliśmy się do utworzenia globalnego sojuszu mającego na celu zwalczanie przemytu migrantów. Naszą naczelną zasadą tutaj, w Unii Europejskiej jest to, że my, Europejczycy decydujemy, kto przybywa do Europy i przekracza nasze granice oraz w jakich okolicznościach, a nie przemytnicy i handlarze ludźmi” – mówiła von der Leyen w grudniu minionego roku.
Szefowa KE poinformowała też wówczas o przyjęciu pierwszych w historii środków solidarnościowych, “które zapoczątkowują wdrażanie naszego paktu w sprawie migracji i azylu”.
“Rada przyjęła również wspólne stanowisko ws. powrotów i krajów bezpiecznych. Otwiera to drogę do negocjacji z Parlamentem Europejskim” – dodała.
Frontex z zakazem udzielania danych
Europejski portal wskazał, że ambitne plany w Brukseli są podważane przez realia panujące w unijnej agencji straży granicznej.
„Frontex nie udostępnia informacji zebranych podczas wywiadów z nielegalnymi migrantami przekraczającymi Morze Śródziemne” – poinformowała agencja w odpowiedzi przesłanej do Euractiv, odnosząc się do władz krajowych i Europolu, unijnego organu ścigania.
Setki funkcjonariuszy na granicach zewnętrznych UE codziennie przeprowadzają rozmowy z nielegalnymi migrantami w celu ich weryfikacji. Imigranci często udzielają informacji m.in. o przemytnikach i miejscach, w których przebywali przed dotarciem do Europy, często nielegalnie.
Informacje te są powszechnie uważane za kluczowe dane wywiadowcze dla krajowych organów ścigania. Umożliwiają im one powiadamianie odpowiednich organów lub Interpolu – który współpracuje z unijnym Europolem – w krajach sąsiednich oraz łączenie danych w celu zwalczania przestępczości zorganizowanej.
Frontex przekazał, że rozmowy są anonimowe, dobrowolne, i że żadne dane osobowe migrantów ani osób udzielających wywiadu nie są udostępniane państwom członkowskim.
Według agencji, operacyjne dane osobowe mogą być przekazywane Europolowi wyłącznie wtedy, gdy jest to absolutnie konieczne do realizacji obowiązków agencji, oraz gdy istnieją uzasadnione podstawy do podejrzenia udziału w przestępczości transgranicznej.
Wcześniej, do końca 2024 roku Frontex dzielił się informacjami zarówno z Europolem, jak i państwami członkowskimi w celu wspierania działań przeciwko siatkom przemytniczym. Sytuacja uległa zmianie po tym, jak Europejski Inspektor Ochrony Danych orzekł, że Frontex udostępniał dane Europolowi bez odpowiedniej oceny konieczności takiego przekazywania – co stanowi naruszenie jego rozporządzenia założycielskiego.
Od tego czasu wyznaczeni „urzędnicy ds. praw podstawowych” mają za zadanie nadzorować dane zebrane w ramach przeprowadzanych przez funkcjonariuszy wywiadów, co skutecznie ogranicza ich dalsze przekazywanie innym służbom.
Wpływ na ściganie siatek przemytniczych
Pracownik Frontexu powiedział portalowi Euractiv, że brak możliwości wymiany informacji wywiadowczych zmniejsza skuteczność operacji w terenie, ponieważ organy ścigania nie mogą w pełni wykorzystać tych informacji – co ostatecznie spowalnia tempo i wpływ wywiadu kryminalnego.
Frontex otrzymuje już około 1 miliarda euro rocznie z budżetu UE i ma otrzymać 11,9 miliarda euro w ramach proponowanego długoterminowego budżetu na lata 2028–2034.
Obecnie funkcjonariusze Frontexu najpierw przeprowadzają ocenę medyczną i pobranie odcisków palców, a następnie kontrolę przesiewową. Kilkuminutowy wywiad ma głównie na celu ustalenie obywatelstwa nielegalnego migranta. Niektóre osoby są kierowane na pełną rozmowę podsumowującą, jeśli uzna się, że możliwe jest uzyskanie dodatkowych informacji.
Rozmowy z imigrantami
Od czerwca wejdzie w życie unijne rozporządzenie w ramach nowego Paktu Migracyjnego, które kładzie nacisk między innymi na kontrolę przesiewową w celu przyspieszenia procedur azylowych lub powrotowych.
Inny funkcjonariusz Frontexu zauważył, że poświęcenie więcej czasu na kontrolę przesiewową to pozytywny krok, ponieważ pomaga poznać i zrozumieć sposób działania przemytników oraz kraje, które przekroczyli imigranci.
Funkcjonariusz wyjaśnił również, że takie podejście pozwoli Frontexowi szybciej ustalić obywatelstwo nielegalnych migrantów, ponieważ często fałszywie podają oni swoje pochodzenie, aby zapewnić sobie korzystniejsze traktowanie w przyszłych wnioskach o azyl.
Jednakże funkcjonariusz podkreślił, że kluczowa kwestia wymiany informacji wywiadowczych pozostaje nierozwiązana i zaznaczył, że nie należy wstrzymywać rozmów wyjaśniających.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.
Komentarze (0)