Najbardziej utytułowany olimpijczyk w historii od lat otwarcie mówi o własnych zmaganiach z depresją i działalności na rzecz zdrowia psychicznego. "Zdobycie złotego medalu jest dla mnie o wiele mniej ważne niż możliwość uratowania czyjegoś życia" - powiedział Phelps w rozmowie z CNN Sports.
40-letni Amerykanin zakończył karierę po igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro w 2016 roku. Zdobył 28 olimpijskich medali, w tym 23 złote. Po odejściu ze sportu zaangażował się jednak przede wszystkim w działalność społeczną i edukacyjną. Kluczową rolę odgrywa prowadzona przez niego Michael Phelps Foundation, która początkowo skupiała się na bezpieczeństwie w wodzie i promocji zdrowego stylu życia. Z czasem rozszerzyła działalność także o wsparcie zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży.
"Możliwość połączenia tematu zdrowia psychicznego z pływaniem dała mi poczucie celu, które wcześniej miałem podczas rywalizacji sportowej" - podkreślił były mistrz olimpijski. Phelps przyznał, że przełomowym momentem było dla niego doświadczenie głębokiego kryzysu psychicznego. "Dotarłem do momentu, w którym nie chciałem już żyć. Wtedy zrozumiałem, że coś jest nie tak i muszę poprosić o pomoc" - powiedział.
Były sportowiec zaznaczył, że publiczne mówienie o własnych problemach pomaga także innym ludziom przełamać strach i wstyd. Przywołał historię młodego mężczyzny, który po jednym z jego wystąpień przyznał, że mimo zawodowych sukcesów sam zmaga się z myślami samobójczymi. Zdaniem Phelpsa otwartość w rozmowie o zdrowiu psychicznym jest szczególnie ważna w sporcie wyczynowym, gdzie słabość często bywa odbierana jako oznaka porażki.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.