Miał pobić rekord po 56 latach. Wszystko zakończyło się skandalem

Gigantyczny szczupak miał przejść do historii polskiego wędkarstwa. Zamiast rekordu wybuchł jednak skandal, który może kosztować Wojciecha Sobierajskiego utratę wiarygodności i sponsorów.

Źródło: Facebook, Radio Zet

19.05.2026. 21:52

Miał pobić rekord po 56 latach. Wszystko zakończyło się skandalem

Dwa tygodnie temu Wojciech Sobierajski, polski sportowiec i zawodnik freak-fightów, poinformował, że jego ojciec Piotr złowił szczupaka o długości 133 centymetrów. Byłby to wynik lepszy od aktualnego rekordu Polski wynoszącego 130 centymetrów, ustanowionego jeszcze w 1970 roku.

Wkrótce wokół sprawy pojawiły się jednak poważne wątpliwości. Jeden z wędkarzy zauważył, że złowił tę samą rybę w zupełnie innym miejscu. Szczupaki można rozpoznawać po unikalnym wzorze ubarwienia. Układ i kształt plam na ich ciele są charakterystyczne dla konkretnego osobnika.

Sobierajski informował, że rekordowa ryba została złowiona nad Jeziorem Solińskim na południu kraju. Tymczasem wędkarz Szymon Przybylski twierdzi, że wcześniej złapał tego samego szczupaka nad Jeziorem Żarnowieckim na Kaszubach. Zbiorniki są od siebie oddalone o 800 kilometrów. Sprawa szybko wywołała ogromne kontrowersje.

Kontrowersje wokół Sobierajskiego. Firmy kończą z nim współpracę

Pojawiły się również informacje, że rekord nie zostanie uznany przez "Wiadomości Wędkarskie", które odpowiadają za weryfikację rekordowych połowów. Mówiło się nawet, że szczupak został złowiony w okresie ochronnym, co w Polsce jest nielegalne. Ponadto Sobierajski miał łowić nocą, co na Jeziorze Żarnowieckim jest zabronione.

Jak podało Radio ZET, sprawą zajęła się Państwowa Straż Rybacka. "Z nieoficjalnych ustaleń Radia ZET wynika, że influencer jeszcze w kwietniu został przyłapany przez wędkarzy na Jeziorze Żarnowieckim i był wówczas legitymowany przez policję. Komenda w Wejherowie nie potwierdza tych doniesień z uwagi na ochronę danych osobowych" – czytamy.

Pociągnęło to za sobą kolejne skutki. Z Sobierajskim stopniowo zaczęły kończyć współpracę poszczególne firmy. Mowa między innymi o Favorite Fishing i Sklepie Wędkarskim, czyli znanych markach w naszym kraju. Sam influencer usunął zdjęcie z rzekomo rekordowym szczupakiem i zablokował komentarze pod częścią wpisów dotyczących wędkarstwa.

Ostatecznie wszelkie wątpliwości co do przyznania rekordu rozwiał redaktor naczelny "Wiadomości Wędkarskich" oraz przewodniczący komisji rekordowych połowów Jacek Kolendowicz, który wprost napisał, że "rekord Polski szczupaka nie został pobity".

"(...) do WW rzeczywiście zgłoszono na początku maja szczupaka dłuższego niż aktualny długościowy rekord Polski. Problem w tym, że do dnia zamknięcia tego numeru WW wpłynęły do naszej redakcji jedynie fragmenty filmu i kopie zdjęć pozbawione metadanych, zamiast oryginalnych materiałów, które pozwoliłyby na rzetelne zweryfikowanie deklarowanych informacji i na uznanie zgłoszonego szczupaka za nowy oficjalny rekord Polski" – czytamy.

Pobierz aplikację Newsmax Polska: