Plany rotacji wojsk amerykańskich w Europie. Strona polska: to decyzje logistyczne

Kolejne media potwierdzają plany anulowania rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski. Premier i minister obrony narodowej zapewniają, że są to decyzje o charakterze logistycznym i nie będzie ograniczenia sił amerykańskich w Polsce.

Źródło: Newsmax Polska, PAP

15.05.2026. 15:21

Plany rotacji wojsk amerykańskich w Europie. Strona polska: to decyzje logistyczne

Agencja Reutera poinformowała w piątek, powołując się na dwóch amerykańskich urzędników, wypowiadających się anonimowo, że Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski. Z kolei CNN podał, powołując się na źródła w resorcie wojny USA, że decyzja szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha o wstrzymaniu planowanej rotacji amerykańskiej brygady pancernej była częścią serii ruchów mających zredukować liczbę sił USA w Europie. 1 maja Pentagon zapowiedział wycofanie 5 tys. żołnierzy z Niemiec.

Decyzje o charakterze logistycznym

Jak mówił w piątek premier Donald Tusk, otrzymał zapewnienie, że "decyzje te mają charakter logistyczny i nie wpływają bezpośrednio na możliwości odstraszania i nasze bezpieczeństwo, jeśli chodzi o współpracę polsko-amerykańską”. “Polska jest i będzie najbardziej stabilnym, najbardziej lojalnym i skutecznym sojusznikiem zarówno USA, jak i innych państw NATO-owskich i jestem przekonany, że będziemy mogli liczyć dziś i w przyszłości także w tej sprawie na wzajemność” - zapewnił Tusk.

Zaznaczył, że zarówno on, jak i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz są kontakcie m.in. z dowódcą sił amerykańskich i NATO w Europie gen. Alexusem Grynkewichem i z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte. “Chcę wszystkich uspokoić. Spodziewaliśmy się od wielu miesięcy pewnych decyzji dotyczących Europy” - podkreślił.

Szef rządu zwrócił uwagę, że najważniejszy i najbliższy sojusznik Polski, czyli Stany Zjednoczone "właściwie od lat zapowiadał pewną korektę w ich polityce, większe zainteresowanie innymi teatrami”. Przekonywał, że Polska natychmiast i skutecznie odpowiadała na apele USA o to, aby Europa brała na siebie większą odpowiedzialność za swoje bezpieczeństwo. “Polska jest tutaj absolutnie wiodącym krajem, nic się tu nie zmieni” - zaznaczył premier.

MON: Nie będzie ograniczenia sił amerykańskich w Polsce

Z kolei szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że “nie ma żadnych decyzji ograniczających obecność sił i środków amerykańskich w Polsce”. Przypomniał, że Polska na swoim terytorium ma zarówno stałą, jak i rotacyjną obecność wojsk amerykańskich.

“Wysunięte dowództwo V Korpusu w Poznaniu, dowództwo dywizji w Bolesławcu, bazy logistyczne we Wrocławiu, magazyny w Powidzu, czy bazy lotnicze w Łasku i w Powidzu; batalionowa grupa w Orzyszu, Redzikowo i tarcza antyrakietowa, to trwałe symbole obecności wojsk amerykańskich na polskiej ziemi. Nic w tej sprawie się nie zmienia” - oświadczył minister obrony. Jak dodał, „rotacje, które następują, nie zmieniają strategii polityki państwa polskiego”.

Te decyzje, które państwo obserwujecie, wynikają z decyzji prezydenta Trumpa. Jasno wskazał o zmniejszeniu kontyngentu o 5 tys. w Niemczech. Żeby to wykonać, Pentagon podejmuje różnego typu działania. Czasem jedna brygada może być wstrzymana, żeby przyjechała na jej miejsce inna. One dotyczą zmniejszania nie obecności w Polsce, ale u innych partnerów europejskich” - mówił Kosiniak-Kamysz.

Pobierz aplikację Newsmax Polska: