O co dokładnie chodzi w polsko-francuskich ćwiczeniach odstraszania atomowego?

Premier Donald Tusk i prezydent Emmanuel Macron rozmawiali podczas spotkania w Gdańsku na początku tygodnia o wspólnych ćwiczeniach odstraszania atomowego. O co dokładnie chodzi?

Źródło: wp.pl

23.04.2026. 21:20

O co dokładnie chodzi w polsko-francuskich ćwiczeniach odstraszania atomowego?

Według ustaleń Zbigniewa Parafianowicza z wp.pl manewry mają być prowadzone "niebawem" nad wschodnią flanką NATO - nad Bałtykiem i północną Polską.

Na terytorium Polski nie planuje się stałego rozmieszczania francuskich głowic jądrowych. Mają się one jednak pojawiać okresowo, podwieszane pod samoloty Dassault Rafale, które będą brały udział we wspólnych ćwiczeniach z polskim lotnictwem. W ich ramach, jak pisze WP, polscy piloci skupią się m.in. na dalekim rozpoznaniu, identyfikacji celów oraz prowadzeniu uderzeń z użyciem uzbrojenia konwencjonalnego. Kluczową rolę mają odegrać pociski manewrujące AGM-158 JASSM-ER odpalane z F-16 Fighting Falcon, które w scenariuszach ćwiczeń miałyby być kierowane przeciwko tzw. celom wysokiej wartości, np. w rejonie Petersburga.

Strona francuska w trakcie manewrów będzie odgrywać scenariusze zakładające użycie broni jądrowej. Dwumiejscowe warianty Rafale są zdolne do przelotu z Francji w rejon linii Budapeszt–Królewiec, gdzie mogą symulować uderzenia na cele w Rosji i na Białorusi.

"Kluczowe w tych planach jest to, że budowane zbrojne ramię polsko-francuskie będzie niejako wyjęte poza biurokrację NATO. Opracowanie wspólnych procedur pozwoli znacznie szybciej podjąć decyzję o obronie. Scenariusze ćwiczeń polsko-francuskich będą swego rodzaju dodatkowymi planami ewentualnościowymi na wypadek ataku ze strony Rosji, ale nie będą elementem uruchamianym po długiej dyskusji w ramach art. 5 Paktu Północnoatlantyckiego" – mówi źródło WP.

"Francuzi zdają sobie sprawę, że mamy ofertę w postaci brutalnej siły. W połowie lat 30. tego stulecia będziemy (jako Polska - red.) mieć jedną z największych armii w Europie. Oni chcą dać know-how i rodzaj uzbrojenia, którego Polska nie ma. Czyli siły nuklearne" – dodaje.

W zamian za propozycję czegoś na kształt francuskiego parasola nuklearnego prezydent Emmanuel Macron oczekuje udziału koncernu EDF w budowie drugiej dużej elektrowni jądrowej w Polsce, a także zwiększenia zamówień dla francuskiego przemysłu zbrojeniowego. Kluczowa pozostaje zasada "wojskowy atom za cywilny atom".

WP ocenia, że same ćwiczenia z udziałem samolotów zdolnych do przenoszenia broni jądrowej oznaczają istotną zmianę równowagi sił w regionie. Dotychczas to Rosja, np. w ramach manewrów Zapad, uwzględniała scenariusze uderzeń nuklearnych na Warszawę, podczas gdy NATO nie prowadziło analogicznych symulacji.

Polsko-francuskie manewry mają przynajmniej częściowo zrównoważyć skutki działań Władimira Putina. Oprócz okresowej obecności Rafali zdolnych do przenoszenia głowic jądrowych, Francja zaproponowała również współpracę z Polską w obszarze rozpoznania satelitarnego.

9 maja 2025 roku Polska i Francja podpisały Traktat w Nancy o pogłębionej współpracy i przyjaźni. Dokument obejmuje kwestie militarne, gospodarcze, społeczne oraz kulturalne, przewidując m.in. wzajemne gwarancje bezpieczeństwa, współpracę w zwalczaniu zagrożeń hybrydowych oraz wspólne działania w obszarach przemysłu obronnego, gospodarki, rolnictwa i nauki.

Pobierz aplikację Newsmax Polska: