Jak czytamy w "Financial Times" transport węgla znacząco wzrósł, mimo że okres wiosenny zwykle oznacza spadek przewozów tego surowca. Dzieje się tak zawsze po zakończeniu sezonu grzewczego.
Stawki wyższe o 50 procent
Jednak według danych firmy analitycznej Argus, cytowanych przez gazetę, stawki frachtowe w maju były średnio nawet o 50 proc. wyższe niż w lutym. Węgiel stał się jednocześnie najważniejszym ładunkiem przewożonym przez średniej wielkości statki towarowe.
Platforma analityczna Kpler przewiduje, że światowy import węgla osiągnie w maju trzeci najwyższy miesięczny wynik w historii.
"Jedną tonę gazu można zastąpić dwiema tonami węgla. Nagle okazuje się, że surowiec, który wydawał się już odchodzić w zapomnienie, znów odgrywa ogromną rolę "– wsakzała Angeliki Frangou, dyrektor generalna greckiego armatora Navios Partners.
Ceny transportu w górę
Rosną również koszty transportu. Według Argusa ceny frachtu z Indonezji, największego eksportera węgla na świecie, wzrosły w maju o 60–75 proc. w porównaniu z lutym. W Australii, drugim największym producencie, koszty przewozu zwiększyły się o 40–50 proc.
Eksperci cytowani przez Financial Times oceniają, że wojna na Bliskim Wschodzie wywołała silny szok energetyczny, który „przegrzał” globalny rynek węgla.
Największy wzrost popytu odnotowano w Azji, silnie uzależnionej od dostaw gazu transportowanego przez Cieśninę Ormuz. Do państw opierających produkcję energii elektrycznej na węglu należą m.in. Chiny, Indie i Filipiny. W Tajlandii ponownie uruchomiono zamknięte wcześniej elektrownie węglowe, natomiast Korea Południowa złagodziła ograniczenia dotyczące wykorzystania węgla.
Według danych organizacji armatorów Bimco transport węgla do Japonii, Korei Południowej i Unii Europejskiej wzrósł w kwietniu o 27 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.
Komentarze (0)