Piłkarskie derby w czeskiej Pradze. Burdy na stadionie

Dwóch piłkarzy Sparty Praga zostało zaatakowanych podczas derbów ekstraklasy w czeskiej stolicy. Mecz, w których Slavia Praga mogła zapewnić sobie tytuł mistrzowski, zostały przerwane w siódmej minucie doliczonego czasu gry. Kibice gospodarzy wtargnęli na murawę.

Źródło: PAP

10.05.2026. 08:27

Piłkarskie derby w czeskiej Pradze. Burdy na stadionie

Policja wszczęła śledztwo w sprawie burd wywołanych przez sympatyków Slavii. Chodzi m.in. o atak na bramkarza Sparty Praga Jakuba Surovcika. Analizowane są nagrania z monitoringu. W momencie przerwania meczu, do zakończenia pozostało zaledwie kilka minut, a Slavia prowadziła 3:2.

Kibice na boisku

Setki kibiców wtargnęło na murawę przed końcem spotkania. Było to poważne naruszenie porządku publicznego" – powiedział rzecznik policji Richard Hrdina. Zaznaczył, że bardzo możliwe, iż oprócz bramkarza zaatakowano więcej piłkarzy gości, w tym Matyasa Vojtę.

“Prowadzę klub od dziesięciu i pół roku. To najgorsza sytuacja, jakiej kiedykolwiek doświadczyłem. Rozumiem kibiców, że czuli, iż za kilka minut koniec udanego meczu, udanego sezonu i będą świętować tytuł mistrzowski. Ale w tym przypadku nie można oczekiwać żadnej tolerancji. To dla nas trudna sytuacja. Nie będziemy szukać winy nigdzie indziej, tylko u siebie. To nasza wina – powiedział prezes zarządu Slavii Jaroslav Tvrdik.

W przypadku zwycięstwa w feralnym meczu Slavia obroniłaby tytułu mistrza Czech przed zakończeniem ligowych rozgrywek. Niedokończony mecz zostanie rozpatrzony przez komisję dyscyplinarną ligi. Slavii grozi walkower.

W tabeli grupy mistrzowskiej prowadzi Slavia, która ma osiem punktów przewagi nad Spartą. Do zakończenia sezonu pozostały trzy kolejki.

Pobierz aplikację Newsmax Polska: