Dlaczego robienie rzeczy, w których jesteśmy słabi, jest dla nas dobre?

Panuje przekonanie, że aby odnieść sukces, należy skupić się na tym, w czym jesteśmy dobrzy: pracować, szlifować i inkasować. W kulturze skupionej na produktywności każdą chwilę trzeba poświęcić na doskonalenie się albo monetyzowanie hobby - pisze Zanita Fletcher w magazynie Signs of the Times.

Źródło: Signs of the Times

03.05.2026. 07:09

Dlaczego robienie rzeczy, w których jesteśmy słabi, jest dla nas dobre?

Rozwój i zaangażowanie są ważne, ale nie muszą napędzać wszystkiego, co robimy. Próbowanie rzeczy, w których nie jesteśmy dobrzy, przypomina nam, że popełnianie błędów jest normalną częścią życia. Nawet jeśli raz po raz ponosimy porażki, nasze wysiłki nigdy nie idą na marne. Oto dlaczego:

1) antidotum na perfekcjonizm

Perfekcjonizm często powstrzymuje nas przed próbowaniem rzeczy, które mogłyby nam nie wyjść idealnie. W artykule "Pochwała przeciętności" w "The New York Times" Tim Wu zauważa, że wiele osób unika hobby lub zaangażowania w jakieś przedsięwzięcia z obawy, że to nie wypali; że nie będą w nich dość dobre. "Onieśmiela nas oczekiwanie — będące znakiem naszych czasów, zdominowanych przez publiczne występy i autoprezentację — że musimy być naprawdę dobrzy w tym, co robimy w czasie wolnym… Jeśli biegasz, nie wystarczy już spokojnie potruchtać wokół bloku - trenujesz do kolejnego maratonu. Jeśli malujesz, to nie spędzasz już po prostu przyjemnie czasu po południu, tylko starasz się o wystawę w galerii albo przynajmniej o przyzwoitą liczbę obserwujących w mediach społecznościowych". Pozwolenie sobie na niedoskonałość osłabia wpływ perfekcjonizmu i często sprawia, że nie bierzemy wszystkiego w życiu zbyt serio.

2) nauka pewności siebie i odporności

Rozwój osobisty wynika z popełniania błędów i uczenia się na nich. Próbowanie nowych umiejętności aktywuje w mózgu mechanizmy rozwiązywania problemów i wzmacnia odporność psychiczną. Porażki w sytuacjach o niskiej stawce, takich jak gra w kręgle czy zajęcia taneczne, ułatwiają radzenie sobie z poważniejszymi niepowodzeniami, np. w pracy czy relacjach. Z czasem strach przed byciem "słabym" ustępuje miejsca pewności siebie, co ułatwia podejmowanie ryzyka, podnoszenie się po porażkach i okazywanie współczucia innym, gdy im się nie powiedzie.

3) otwartość na innych

Zazwyczaj obawy, które powstrzymują nas przed zrobieniem pierwszego kroku są wyolbrzymione. Tymczasem w psychologii społecznej tzw. efekt potknięcia pokazuje, że popełnianie błędów sprawia, że jesteśmy bardziej lubiani. Gdy śmiejemy się z własnych pomyłek i pokazujemy innym nasze niedoskonałości, łatwiej jest im nawiązać z nami kontakt. W końcu — z kim wolimy przebywać: z kimś, kto jest dobry we wszystkim, czy z kimś, kto po prostu próbuje?

4) nowe możliwości

Czasami unikamy nowych rzeczy, bo wydaje nam się, że odciągną nas od naszych obecnych zainteresowań. Tymczasem wychodzenie poza znany obszar może je wzbogacić. Pisarka Julia Cameron nazywa to "twórczym treningiem przekrojowym" — robieniem czegoś spoza swojej specjalizacji, by otworzyć się na świeże pomysły. Dlatego muzyków zachęca się do nauki gry na drugim instrumencie, a pisarzy — do eksperymentowania z innymi formami sztuki. Robienie rzeczy, w których nie jesteśmy doskonali, może sprawić, że staniemy się lepsi w tych, w których jesteśmy dobrzy.

Nasza kultura idealizuje mistrzostwo, ale radość można znaleźć także w robieniu czegoś "tak po prostu". Następnym razem, gdy zawahamy się, czy spróbować czegoś, w czym możemy być poniżej przeciętnej, zapytajmy siebie: czy to naprawdę ma znaczenie? Jeśli odpowiedź brzmi "nie" — spróbujmy.

Pobierz aplikację Newsmax Polska: