Henning-Kloska utrzymuje stanowisko w ministerstwie klimatu i środowiska
Za odwołaniem szefowej ministerstwa klimatu głosowało 213 posłów, 238 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. Posłowie PiS i Konfederacji, zarzucali szefowej resortu klimatu m.in braki kompetencyjne i działanie na szkodę bezpieczeństwa energetycznego Polski. Podkreślali m.in., że wprowadzony niedawno system kaucyjny robi z Polaków śmieciarzy.
Janusza Kowalski z PiS zwrócił uwagę, że system kaucyjny przygotowany przez resort klimatu został wprowadzony wbrew opinii większości Polaków, a korzystają na nim zagraniczne koncerny. Argumentował, że polityka ministerstwa kierowanego przez Hennig-Kloskę doprowadziła do zapaści w gospodarce leśnej; ograniczono wyręb, co doprowadziło do strat Lasów Państwowych, a także braku surowca dla polskiego przemysłu drzewnego, a zimą do problemów z zaopatrzeniem w pellet.
Broniąc swojej obecności w ministerstwie klimatu, Hennig-Kloska stwierdziła, że wniosek o jej odwołanie jest „aktem oskarżenia przeciw 8 latom rządów PiS”, a kierowany przez nią resort naprawia błędy popełnione przez poprzedników. “Stawia się zarzut, że zagrażamy bezpieczeństwu energetycznemu kraju. Taki zarzut w ustach ludzi, którzy pozostawili na koniec 2023 roku polski system elektroenergetyczny w stanie przedzawałowym, robi wrażenie. Niedobory mocy, widma blackoutów, to był wasz bilans zamknięcia na koniec 2023 roku” - mówiła.
Również Tusk podkreślał, że Hennig-Kloska poświęca gros swojej pracy na „sprzątanie politycznych i tych faktycznych śmieci” po 8 latach rządów PiS.
Wynik nie był do końca przesądzony
Wynik głosowania w sprawie odwołania Henning-Kloski nie do końca był przesądzony i wywoływał niemałe emocje w koalicji rządowej. Nie do końca chcieli ją poprzeć jej byli klubowi koledzy z Polski 2050. Uzależniali to od spotkania, na które pani minister długo nie chciała się zgodzić. Dopiero tuż przed sejmową debatą klub Polski 2005 potwierdził, że będzie przeciwko wotum nieufności.
Tusk mówił w czasie sejmowej debaty, że opozycja “zwietrzyła szansę, aby wbić klin między partie tworzące koalicję”, ale to właśnie dzięki politykom PiS i Konfederacji „Polska zobaczy, że koalicja 15 października nie da się podzielić”.
Na swoim stanowisku pozostaje także Sobierańska-Grenda
Swoje stanowisko zachowała także minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda. Za jej odwołaniem zagłosowało 212 posłów, w tym wszyscy obecni na sali posłowie PiS i Konfederacji. Przeciw wotum nieufności było 238 posłów koalicji - 155 z KO, 32 z PSL-TD, 20 z Lewicy, 13 z Polski2050, 15 Centrum i 3 posłów niezrzeszonych.
Uzasadniając Katarzyna Sójka z PiS mówiła, że polityka minister zdrowia to zimna, wyrachowana, biurokratyczna znieczulica. Jak mówiła, według biznesplanu ministerstwa „NFZ będzie płacił szpitalowi gigantyczne pieniądze, ponad 3 mld 170 tys. zł rocznie za organizację pustego pokoju porodowego, podczas gdy normalnie funkcjonujący oddział położniczy za odebranie 360 porodów dostaje około 4,3 mln”.
Zwróciła także uwagę, że resort „proponuje szpitalom bonusy na likwidację oddziałów”. “Chcecie płacić przez dwa lata 50 proc. ryczałtu szpitalom za to, że się zamykają, i że nie ma tego oddziału, i że przestają leczyć ludzi. Pierwszy raz w historii Polski rząd będzie dopłacał szpitalom za to, że będą się likwidować “- stwierdziła Sójka.
Sobierańska-Grenda stwierdziła, że w uzasadnieniu wniosku o wotum nieufności było dużo emocji i polityki, ale mało "uczciwej analizy". “Dzisiejsze wotum (...) nie jest aktem troski o pacjentów. To troska polityczna (...) i partyjna kalkulacja” - podkreśliła.
Minister klimatu Paulina Henning-Kloska spotkała się we wtorek wieczorem z posłami Polski 2050. Był to podstawowy warunek przed sejmowym głosowaniem nad wotum nieufności. To była bardzo dobra rozmowa - oceniają politycy. Choć formalna decyzja jeszcze przed nimi, ich wątpliwości zostały rozwiane.
Ukraińskie Siły Systemów Bezzałogowych informują, że straty armii rosyjskiej przewyższają liczbę nowych rekrutów, co znacząco wpływa na jej zdolność bojową.
W centrum Lipska samochód z nieustalonych przyczyn wjechał w grupę przechodniów, powodując śmierć dwóch osób i raniąc kilka kolejnych. Policja prowadzi szeroko zakrojoną akcję i informuje, że zagrożenie zostało już zneutralizowane.
Wydobycie węgla brunatnego w odkrywce Tomisławice (Wielkopolska) miało zakończyć się do połowy 2026 r. Ale jej właściciel, grupa ZE PAK, jest związana umową z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi na dostawy energii do końca 2026 r. Zaprzestanie produkcji oznacza kary, a alternatywy na razie brak.
Niemiecki rząd wprowadził 1 maja obniżki podatków od paliwa. Jednak ich ceny rosną, przekraczają 2 euro za litr. I to pomimo tego, że kwiecień był dla niemieckich kierowców najdroższym miesiącem w historii, jak wyliczyła agencja DPA.
Ukraina liczy na rozpoczęcie rozmów w sześciu klastrach negocjacyjnych dotyczących akcesji do Unii Europejskiej jeszcze w maju i czerwcu — poinformował w poniedziałek prezydent Wołodymyr Zełenski po spotkaniu z przewodniczącym Rady Europejskiej Antonio Costą w Erywaniu.
We wtorek po godz. 15 strażacy otrzymali zgłoszenie o rozległym pożarze lasu w miejscowości Kozaki w gminie Łukowa w powiecie biłgorajskim. Do nocy ogień opanował ok. 100 ha, a w jego gaszenie zaangażowanych zostało ponad 300 strażaków z Lubelszczyzny i Podkarpacia.
Rząd premiera Donalda Tuska chce poszerzyć listę spółek o istotnym znaczeniu dla gospodarki państwa. Mają być wpisane na nią Polskie Porty Lotnicze, Centralny Port Komunikacyjny, czyli Port Polska, a także Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych.
Według nieoficjalnych informacji wniosek europejskiej prokuratury o uchylenie immunitetu ma dotyczyć Wojciecha Króla z Koalicji Obywatelskiej, który jest posłem na Sejm RP z list tej partii od dwóch kadencji.
Wicepremier i szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz, wręczył we wtorek akty mianowania na pierwszy stopień oficerski funkcjonariuszom Służby Kontrwywiadu Wojskowego (SKW). To zwieńczenie wielomiesięcznej procedury.
Szef MON, Władysław Kosniak - Kamysz potwierdził, że KE zaakceptowała umowę pożyczkową SAFE dla Polski. "To blisko 190 mld zł dla armii; potwierdzamy pozycję lidera na wschodniej flance NATO" - napisał Kosiniak - Kamysz na X.
Wtorek był ważnym dniem dla bardzo wąskiej grupy abiturientów. Zaledwie 28 osób w całej Polsce przystąpiło do egzaminu z języka kaszubskiego, który przeprowadzany jest wyłacznie na poziomie rozszerzonym. Na arkuszach pojawiły się pytania o istotę istnienia oraz kulturowy motyw Skry Ormuzdowej.
10. w tym roku ognisko wysoce zjadliwej grypy ptaków u drobiu wykryto w woj. lubelskim - w gospodarstwie hodującym 7,6 tys. kaczek. Choroba dotychczas wystąpiła w Lubelskiem w gospodarstwach, gdzie utrzymywano w sumie ponad 351 tys. sztuk drobiu.
Niezwykłe odkrycie na Podlasiu. Naukowcy zidentyfikowali ślady fermentacji alkoholowej na naczyniach sprzed 4,5 tysiąca lat. To najstarsze takie znalezisko w regionie.
Widzowie skarżą się do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji na program TVP “Kwiatki polskie”, w którym pojawiła się parodia Tadeusza Rejtana. KRRiT podejmuje działania wyjaśniające.