Rosyjskie wojsko pod lupą. Śledztwo mówi o testach na ludziach

Testy leków i amunicji z udziałem ludzi? Według ustaleń portalu Meduza rosyjski instytut wojskowy miał prowadzić takie badania na żołnierzach ochotnikach. Śledztwo w tej sprawie przeprowadził niezależny serwis Proekt.

Źródło: Meduza

22.04.2026. 09:29

Rosyjskie wojsko pod lupą. Śledztwo mówi o testach na ludziach

Według ustaleń portalu Meduza, Rosjanie przeprowadzają testy amunicji i substancji medycznych na ochotnikach. Brzmi to jak scenariusz z filmu science-fiction, ale - jak ustalili dziennikarze - tak może wyglądać rzeczywistość. Zajmują się tym specjaliści z Instytutu Eksperymentalnej Medycyny Wojskowej Ministerstwa Obrony Rosji.

Dziennikarze powołują się na ustalenia niezależnego serwisu śledczego Proekt. Wspomniany instytut posiada zezwolenie na testy na ludziach od 2015 roku, co potwierdził jego dyrektor Siergiej Czepur w jednym z wojskowych czasopism. W 2018 roku instytut otworzył centrum badań.

Już w pierwszym roku jego działalności przeprowadzono setki obserwacji żołnierzy uczestniczących w testach, obejmujących między innymi leki, szczepionki oraz wpływ różnych środków bojowych na organizm człowieka.

Czepur opisywał, że badania na zwierzętach są niewystarczające i dlatego potrzebował "zdrowych żołnierzy ochotników".

Testy działania amunicji

Nieznane są szczegóły badań. Wśród opisywanych przypadków pojawia się między innymi testowanie działania amunicji artyleryjskiej. Czepur dodaje, że testy z amunicją artyleryjską miały na celu określenie odpowiedniej siły wybuchu do "wyeliminowania lub obezwładnienia wroga".

Testy odbywały się na poligonie, gdzie naukowcy analizowali reakcje organizmów ochotników. "Podczas prób ochotnicy doświadczyli skoków ciśnienia krwi - w niektórych przypadkach krytycznych - wraz ze zmianami w układzie naczyniowym i nerwowym oraz upośledzeniem funkcji sensorycznych i poznawczych" - czytamy dalej.

Pobierz aplikację Newsmax Polska: