Prezydent USA Donald Trump został w sobotę wieczorem czasu miejscowego ewakuowany przez Secret Service z kolacji z korespondentami Białego Domu, podczas której padły strzały. Podejrzany otworzył ogień w lobby hotelowym i został ujęty przez służby. Ewakuowano też pierwszą damę Melanię Trump, wiceprezydenta J.D. Vance'a oraz innych członków gabinetu.
Szef KPRM: Niebezpieczne dla stabilności
Bogucki pytany o te wydarzenia w niedzielę w Polsat News ocenił, że wszystko co dotyczy prezydenta USA, także ta sytuacja „ma bezpośredni wpływ na sytuację światową”. Podkreślił, że nie chciałby sobie wyobrazić, co by się wydarzyło, gdyby Donaldowi Trumpowi coś się stało. Dodał, że takie wydarzenia są „bardzo niebezpieczne dla stabilności polityki amerykańskiej i polityki państw wolnego świata”.
Szef KPRP przypomniał, że podobna sytuacja miała miejsce w trakcie wiecu wyborczego Trumpa w Pensylwanii w lipcu 2024 r. “Gdyby ta kula poszła w innym kierunku, to prezydent Trump by nie żył. W tym wypadku tutaj wszystko wskazuje na to, że ochrona prezydenta Stanów Zjednoczonych zadziałała prawidłowo” – zaznaczył.
Według Boguckiego, istotne znaczenie w kontekście takich wydarzeń mają „emocje polityczne”, które mają bardzo wysoką temperaturę zarówno w USA, Polsce jak i Europie. Jak dodał, jest to odpowiedzialność, która spoczywa na politykach, mediach, dziennikarzach i wszystkich tych, którzy komentują kwestie polityczne. Podkreślił, że na ten moment nie znamy „pełnych i prawdziwych powodów” działania sprawcy ataku.
Śmierć Kirka
Bogucki odniósł się też do zamordowania Charliego Kirka. “Pamiętam, jak młodzi Amerykanie z uniwersytetów, niestety przejętych przez ideologów lewicowych, pytani o to, czy dobrze się stało, odpowiadali: tak, dobrze się stało” – przypomniał.
Jak wskazał, “młodzi Amerykanie, którzy za chwilę mają być elitą państwa”. “Mają tworzyć elity polityczne, gospodarcze, społeczne. I wielu z nich mówiło, że dobrze się stało. To jest coś przerażającego” – ocenił szef KPRP
Jego zdaniem, istnieją “środowiska, które nie potrafią przeprowadzić elementarnej refleksji”. “Jest jakiś amok nienawiści, który trzeba to podkreślić ma niestety wymiar systemowy. Bo czym innym jest jeden szaleniec, który przychodzi i dokonuje zbrodni. Takie rzeczy się zdarzały, zdarzają i będą się zdarzać. Ale czym innym jest wtłaczanie nienawiści w sposób systemowy” – wskazał.
W jego ocenie, “ci młodzi ludzie byli przesiąknięci nienawiścią”. “Bo jeżeli ktoś mówi, że dobrze się stało, że został zamordowany człowiek, ojciec rodziny, ojciec dzieci, to jest coś naprawdę głęboko niepokojącego” – zaznaczył Bogucki.
Zamach na Donalda Trumpa
Na gali Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu w hotelu Hilton w Waszyngtonie oprócz prezydenta USA i członków gabinetu, np. sekretarza stanu Marco Rubio i szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha, obecni byli znani dziennikarze i politycy. Goście wydarzenia ukrywali się pod stołami na sali balowej.
Podejrzany otworzył ogień w lobby hotelowym i został ujęty przez służby. Był uzbrojony w strzelbę, pistolet i wiele noży. Podejrzany to 31-letni Cole Tomas Allen z miasta Torrance w Kalifornii. Jest zarejestrowany jako wyborca niezależny.
Prokurator USA w Dystrykcie Kolumbii Jeanine Pirro poinformowała, że napastnikowi zostaną postawione dwa zarzuty: użycia broni palnej podczas popełnienia przestępstwa z użyciem przemocy oraz napaści na funkcjonariusza federalnego z użyciem niebezpiecznej broni.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.