Stan wojenny. Prokuratura stawia zarzuty. Miał strzelać do Polaków
Były podporucznik Sił Zbrojnych PRL jest podejrzany o bezprawne użycie broni palnej wobec osób protestujących 17 grudnia 1981 roku w Gdańsku przeciwko wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego.
Antoni Browarczyk był 20-letnim mieszkańcem Gdańska, sympatykiem „Solidarności”, choć nie należał formalnie do związku. Do zdarzenia doszło 17 grudnia 1981 r. w Gdańsku, kilka dni po wprowadzeniu stanu wojennego przez władze PRL.
Kula trafiłą w głowę
Tego dnia odbywały się protesty i demonstracje przeciwko reżimowi. Browarczyk znalazł się w pobliżu demonstracji – według świadków nie brał aktywnego udziału w zamieszkach. Został postrzelony przez funkcjonariusza milicji (ZOMO). Kula trafiła go w głowę – zmarł następnego dnia w szpitalu. Jego śmierć była jedną z pierwszych śmiertelnych ofiar stanu wojennego. Stała się symbolem brutalności aparatu władzy wobec cywilów. Pogrzeb Browarczyka przerodził się w dużą manifestację antyrządową.
Teraz wojskowy, który miał otworzyć ogień, usłyszał zarzuty prokuratury.
Kaa do 15 lat pozbawienia wolności
Prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Szczecinie postanowił o przedstawieniu zarzutu byłemu podporucznikowi Sił Zbrojnych PRL (obecnie kapitanowi) Bolesławowi P., który, pełniąc służbę patrolową przy budynku tamtejszego Komitetu Wojewódzkiego PZPR, używając karabinka automatycznego kbk AK, oddał co najmniej 45 strzałów pociskami bojowymi w kierunku węzła komunikacyjnego „Hucisko”.
W okolicach węzła gromadzili się protestujący. W wyniku tych działań dwudziestoletni Antoni Browarczyk doznał śmiertelnej rany postrzałowej głowy, a trzy inne osoby – ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Czyny zarzucone podejrzanemu Bolesławowi P. są zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 15.
Milicjanci przyłączyli się do strzelania
„Około godz. 16.30, gdy demonstranci zbliżyli się do budynku KW PZPR na odległość 80 metrów, ppor. Bolesław P. podjął samodzielnie decyzję o użyciu broni palnej wobec demonstrantów. Polecił podległym mu żołnierzom opuścić transporter opancerzony i ustawił ich w szyku na ulicy. Następnie odebrał jednemu z szeregowych żołnierzy kbk AK oraz dwa magazynki załadowane pociskami bojowymi, po czym wszedł na torowisko tramwajowe przed ustawiony tam kordon funkcjonariuszy MO i, opierając broń o płot rozdzielający tory tramwajowe, oddał kilka serii wystrzałów w kierunku skrzyżowania. Po opróżnieniu pierwszego magazynka z pociskami podpiął do karabinka drugi pełny magazynek i kontynuował ostrzał. Przerwał ogień po wystrzeleniu co najmniej 45 pocisków” – informuje IPN.
Na działania Bolesława P. zareagowało pięciu funkcjonariuszy Kompanii Konwojowej KWMO w Gdańsku. Przyłączyli się do „akcji” zainicjowanej przez podejrzanego i bez rozkazu, z własnej inicjatywy, zaczęli oddawać strzały seriami z posiadanych pistoletów maszynowych PM-43 w kierunku skrzyżowania.
Zdaniem Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu pokrzywdzeni nie stwarzali żadnego zagrożenia dla życia i zdrowia funkcjonariuszy. Antoni Browarczyk otrzymał śmiertelny w skutkach postrzał w głowę z odległości ponad 200 metrów, drugi z pokrzywdzonych doznał rany postrzałowej nogi pociskiem wystrzelonym z podobnego dystansu, kolejny otrzymał postrzał w plecy, zaś czwartą osobą, która doznała obrażeń, było piętnastoletnie dziecko wracające z ojcem z zakupów.
W toku śledztwa ustalono dane wszystkich funkcjonariuszy, którzy bezprawnie użyli broni palnej wobec demonstrantów. Z sześciu z nich żyje Bolesław P. – żołnierz zawodowy, podporucznik (obecnie kapitan), który użył broni jako pierwszy.
We wtorek w miejscowości Zagroba na Mazowszu odbył się uroczysty pogrzeb o charakterze państwowym czterech żołnierzy wyklętych. Ich szczątki odnaleziono w 2024 r.
Bart Staszewski w wywiadzie dla „Die Tageszeitung” zaznaczył, że rząd nie przyjął ustawy Lewicy dotyczącej społeczności LGBTQI. Jego zdaniem, premier Donald Tusk „stracił zainteresowanie”. „To może go kosztować wybory w przyszłym roku. (...) rozczarowanie jest ogromne” – powiedział aktywista.
Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej zdecydował w sobotę o zastosowaniu aresztu na trzy miesiące wobec 57-latka podejrzanego o spowodowanie wypadku, w którym zginął poseł Łukasz Litewka.
Delegacja partii TISZA przebywa w sobotę w Brukseli, gdzie prowadzi rozmowy z przedstawicielami Komisji Europejskiej na temat odblokowania przeznaczonych dla Węgier funduszy unijnych.
Prezydent Wołodymyr Zełenski przybył do Azerbejdżanu, aby spotkać się ze swoim azerskim odpowiednikiem, Ilhamem Alijewem – poinformował 25 kwietnia rzecznik ukraińskiego prezydenta Serhij Nykyforow. Odbył on też spotkanie z ukraińskim zespołem specjalistów wojskowych.
25 kwietnia Włochy obchodzą Święto Wyzwolenia, upamiętniające oswobodzenie miast na północy kraju w 1945 r. “W epoce wstrząsanej wojnami (...) powtarzamy, że umiłowanie wolności jest jedynym prawdziwym antidotum na wszelkie formy totalitaryzmu i autorytaryzmu” – podkreśliła premier Giorgia Meloni.
Minister Waldemar Żurek podkreśla, że dobro dziecka musi stać ponad konfliktem rodziców. Zapowiada „Pakiet Rodzicielski”, który ma wprowadzić pieczę współdzieloną jako standard oraz usprawnić egzekwowanie orzeczeń i ochronę przed alienacją rodzicielską.
W gminie Solina doszło do niebezpiecznego incydentu z udziałem niedźwiedzi. Siedem drapieżników wtargnęło na teren gospodarstwa. Wójt zwołał sztab kryzysowy i apeluje o ostrożność – sytuacja w regionie staje się coraz bardziej napięta.
Podczas poszukiwań grobów polskich ofiar zbrodni wołyńskiej w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej odnaleziono szczątki czterech osób. Ukraiński IPN potwierdza postęp prac i zapowiada dalsze wsparcie dla polsko‑ukraińskiej ekspedycji.
Ocena prezydentury Karola Nawrockiego dzieli Polaków niemal po równo – wynika z sondażu United Surveys dla WP. Negatywne opinie ma 49,5% badanych, pozytywne 47%. Poparcie i krytyka silnie zależą od sympatii politycznych.
Zmniejszenie grup przedszkolnych uratuje placówki przed likwidacją i zapewni dzieciom lepszą opiekę – mówił w sobotę lider partii Razem Adrian Zandberg. Jego ugrupowanie złożyło w Sejmie projekt ustawy w tej sprawie. Krakowskie radne Razem zapowiedziały starania o wprowadzenie na limitu 18 dzieci na
W wieku 78 lat zmarł Andrzej Olechowski – ekonomista, minister finansów w rządzie Jana Olszewskiego oraz minister spraw zagranicznych w rządzie Waldemara Pawlaka.
Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej zdecydował w sobotę o zastosowaniu aresztu na trzy miesiące wobec 57-latka podejrzanego o spowodowanie wypadku, w którym zginął poseł Łukasz Litewka.
Bart Staszewski w wywiadzie dla „Die Tageszeitung” zaznaczył, że rząd nie przyjął ustawy Lewicy dotyczącej społeczności LGBTQI. Jego zdaniem, premier Donald Tusk „stracił zainteresowanie”. „To może go kosztować wybory w przyszłym roku. (...) rozczarowanie jest ogromne” – powiedział aktywista.