Ukraiński influencer wjechał Corvettą nad Morskie Oko. Opuścił już Polskę

Ukraiński influencer, który wjechał sportową Corvettą nad Morskie Oko, opuścił już Polskę i wrócił do swojego kraju. Policja zawnioskowała o zakaz wjazdu dla mężczyzny zarówno do Polski, jak i pozostałych krajów strefy Schengen na pięć lat.

Źródło: PAP

24.05.2026. 12:48

Ukraiński influencer wjechał Corvettą nad Morskie Oko. Opuścił już Polskę

Rzecznik Karpackiego Oddziału Straży Granicznej mjr Bogumił Strojny poinformował, że w przypadku cudzoziemców naruszających prawo możliwe jest skierowanie wniosku o zobowiązanie do opuszczenia kraju lub wydalenie z Polski.

“Na ogół odbywa się to w ten sposób, że jeżeli policja ujawni cudzoziemca, który notorycznie narusza prawo, występuje z wnioskiem do Straży Granicznej o zobowiązaniu do opuszczenia kraju albo o wydaleniu go z kraju – dobrowolnym lub pod konwojem. Wszystko zależy od okoliczności i tego, czy cudzoziemiec daje rękojmię, że sam opuści kraj. Jeżeli nie ma takiej pewności, jest odstawiany pod konwojem do granicy – wyjaśnia mjr Strojny.

Jak dodał, jeśli wniosek trafia do Urzędu do Spraw Cudzoziemców, decyzja może zostać wydana niezwłocznie, nawet tego samego dnia.

Influencer wrócił na Ukrainę

W przypadku ukraińskiego influencera decyzja miałaby jednak charakter formalny, ponieważ – według ustaleń Polskiej Agencji Prasowej – cudzoziemca nie ma już na terytorium Polski; wrócił on na Ukrainę.

Według Straży Granicznej ewentualna decyzja oznaczałaby dla Ukraińca zakaz ponownego wjazdu do Polski oraz krajów strefy Schengen przez pięć lat. Z takim wnioskiem policja wystąpiła do Urzędu do Spraw Cudzoziemców. “Informacja o zakazie zostałaby odnotowana w systemach granicznych, co uniemożliwiłoby mu ponowny wjazd do Polski” – wyjaśnił rzecznik.

Ukrainiec wjechał autem nad Morskie Oko

Ukraiński influencer wjechał sportową Corvettą nad Morskie Oko, pokonując ponad 8 km trasy objętej zakazem ruchu w Tatrzańskim Parku Narodowym. Policja ukarała go mandatem 100 zł i ośmioma punktami karnymi, choć taryfikator za takie wykroczenie przewiduje karę do 5 tys. zł. Jak podała policja, mężczyzna miał wprowadzić funkcjonariuszy w błąd, twierdząc, że jedynie wjechał za szlaban i zawrócił. Policjanci dali mu wiarę i zastosowali niższy mandat. Szlaban zagradzający wjazd na trakt jest obecnie zdemontowany, ponieważ trwa remont drogi.

Dyrektor TPN Szymon Ziobrowski poinformował, że Ukrainiec zostanie także ukarany za naruszenie przepisów obowiązujących na terenie parku narodowego

Sprawa nadal jest wyjaśniana. Policja prowadzi czynności mające na celu zgromadzenie dodatkowych dowodów przeciwko obywatelowi Ukrainy, zabezpieczany jest również monitoring. Materiały dotyczące naruszenia przepisów ochrony przyrody przygotowuje także straż Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN).

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (0)